 |
|
Nie mam zamiaru z Tobą rywalizować, bo rozpierdalam Cię na starcie.
|
|
 |
|
Najgorzej jak się coś zgubi. Nie wiem, telefon, klucze do domu albo takie tam zaufanie czy coś.
|
|
 |
|
Masz wszelkie prawo, by mnie zostawić.
Masz wszelkie prawo, by chcieć iść.
Masz wszelkie prawo, by wyruszyć w drogę
i nie odezwać się do mnie już nigdy.
Nie musisz nawet do mnie dzwonić,
nawet w ogóle sprawdzać co u mnie.
Bo moje ostatnie zachowanie
było dziwne.
Zwłaszcza wobec Ciebie.
Przekładanie tych wszystkich facetów nad Tobą.
I oni, oglądający wszystko, co robiłam
tylko po to, by Cię zranić.
Większość z tego to po prostu nie byłeś Ty.
Nie było to prawdziwe.
I oni nie pokażą Ci
jak wielkim szczęściem dla mnie jesteś.
I dlaczego cię kocham.
|
|
 |
|
ile można nie zasypiać, nie jeść, nie oddychać, płakać, łzy połykać. koniec końcem, zawsze po burzy wychodzi słońce.
|
|
 |
|
świat o nas będzie pisał w tomach. nic nas nie pokona.
|
|
 |
|
kocham Cię, pomimo innych myśli.
|
|
 |
|
człowieku, ja nie robię tego na pokaz. w moim słowniku słowo "przepraszam" jest obok słowa "kocham".
|
|
 |
|
ta rana nie oczyści się sama.
|
|
 |
|
nie ma "sorry", nie ma "wybacz mi", nie ma "przepraszam", zmień słowo w czyn tak pięknie jak to ogłaszasz.
|
|
 |
|
1.Nie twierdzę, że mogłam żyć w totalnym szczęściu i dobroci. Przecież to niemożliwe. Ale pragnęłam chociaż odrobiny zaufania, miłości czy też tęsknoty. Nikt mi tego nie zaoferował. Każda twarz wydawała się tak odległa, tak inna. Tak jakbym to ja nie była człowiekiem tylko potworem niszczącym wszystko dookoła. Może dlatego wszyscy uciekli i zostawili. I choć minęło już tak dużo czasu nie zmieniłam się i tego nie zrobię. Ja po prostu świetnie potrafię grać. Moje życie teatrem w dodatku ze złym scenariuszem. Przepraszam za łzy, egoizm. Przykro mi, że jestem naiwna, że nie potrafię cieszyć się dniami i życiem. Trudno mi opowiadać o przeszłości i za to też przepraszam. Również, że nie mam w sobie dobroci. Za to, że zmieniam ludzi na gorszych. Za brak pokory, zrozumienia. Za to, iż nie cierpię oddychać. Za ulotne chwile, gdy się uśmiecham.
|
|
|
|