 |
|
Zdmuchując urodzinowe świeczki na torcie , zmarnowałam na Ciebie tyle życzeń .
|
|
 |
|
moje życie składa się głównie z codzienności .
|
|
 |
|
Czasem ma wrażenie ,że mogłabym Ci napisać, że mnie potrącił samochód, ale Ty i tak byś napisał: Aha..
|
|
 |
|
złość nie jest zła. jest ludzka. i mija po pewnym czasie.
|
|
 |
|
bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną,
bez ubarwionych rzęs, bez ułożonych włosów z lodowatymi rękami i mokrymi oczami - marznę od środka. nie wstydzę się swoich słabości, teoretyczie nie. konstrukcja naszego szczęścia jest taka krucha..
|
|
 |
|
wypiłam herbatę, bez łez, z półtorej łyżeczki cukru,
siedzę nie na stole, tylko na zepsutym fotelu,
podpaski, o jezu.
|
|
 |
|
zawsze muszę mieć nieskazitelną skórę, na wypadek gdyby ktoś zwany Szczęściem przyszedł pod pretekstem naprawy lampki w salonie.
|
|
 |
|
nie mogłam pogodzić się ze świadomością, że musimy żyć osobno,
bez szans na budzenie się w jednym łóżku, bez szans na miłość, którą można
karmić się otwarcie, na oczach wszystkich, bez krat, bez granic, bez zakazów, bez ram,
bez oburzenia, bez napiętnowania i pogardy świata.
bez opamiętania...
|
|
 |
|
w twoich oczach malowało się oszołomienie i zamęt, nagle pojawiły się łzy,
nadając chorobliwy blask tym smutnym oczom..
|
|
 |
|
Wozi mnie Lexus,a rozkręca mnie Jack Daniel's.
|
|
 |
|
Męskie ego pożarło Cię doskonale.
|
|
 |
|
achy, ochy między nami skończyły się .
|
|
|
|