 |
|
ile razy jeszcze mnie poniżysz, ile razy będę musiała zapominać o tym zdarzeniu, ile razy będziesz się pojawiał, a później znikał ? . [mogeebyctwojax3].
|
|
 |
|
razem z Twoim odejściem, odeszła któraś cząstka mnie . [mogeebyctwojax3].
|
|
 |
|
Zamilkłam.Po czym odwróciłam się na pięcie i odeszłam.Nie powstrzymywałam łez,które tak po prostu spływały po moich policzkach.Nie krzyknął,nie zatrzymał mnie.Gdy się odwróciłam w nadziei,że będzie tam stał,Jego już nie było.Zniknął.Nie chciałam,by rodzice widzieli mnie w takim stanie.Chodziłam wszędzie by nie wrócić do domu.Już tego dnia wiedziałam,że coś się w Nas wypaliło,ale nie sądziłam,że te spotkanie okaże się naszym ostatnim.Łudziłam się na jakiś znak od Niego.Doczekałam się go dopiero wtedy jak kilka tygodni później zobaczył mnie z innym.Nie kochałam go,ale próbowałam wypełnić pustkę.Całując jego wargi łudziłam się,że to nie jego całuję,dotykając jego dłoni oszukiwałam się,że to nie jego dłonie.Ale duma wygrała.Widziałam Jego ukradkowe spojrzenia wodzące po mnie calej.Widziałam jak wypytuje o mnie kolegów i jak z czasem moje miejsce zajęła inna.Nie kochał jej.Nie traktował jej tak jak mnie.Równie dobrze mogłoby jej w ogóle nie być.Po jednej kłótni straciłam wszystko.|| pozorna
|
|
 |
|
cierpię znowu przez Ciebie, znowu przez to jak mnie potraktowałeś , znowu brak mi siły by móc wstać i iść dalej . [mogeebyctwojax3].
|
|
 |
|
nie mam ochoty na nowe znajomości, na nową miłość . - pierdole nieprzespane noce, zalane oczy łzami i te kuciu w klatce piersiowej . [mogeebyctwojax3] .
|
|
 |
|
przecież mówiłam Ci, że masz zostać .- jednak odszedłeś . [m]
|
|
 |
|
Chce się zmienić. Chce zostawić tamto życie, które prowadziłam do niedawna. I wierze, że uda mi się to osiągnąć. Nie ważne, czy wszyscy będą mnie wspierać, czy odwrócą się ode mnie na starcie. Bo życie z obecnej perspektywy jest chujowe, to mało powiedziane. Ale zrobię wszystko, żeby chociaż cząstka dawnej mnie wróciła. Tej, która potrafiła się cieszyć z najdrobniejszych szczegółów. A kiedy już to osiągnę przyjdę do Ciebie, z uśmiechem na twarzy złapię Cię za rękę i pokaże Ci, że życie jest piękne, tak po prostu. [mamotobie]
|
|
 |
|
Za cierpienia które wykańczają mnie każdego dnia za łzy które przesiąkają każdą część mojej poduszki w nocy za bóle które zabierają wszystkie moje siły. Za tęsknotę która przeszywa moje serce . Za wszystko co złego mnie spotkało. Za pogardę za poniżenia i upokorzenia. Za pusty śmiech i nieszczerość. Za to co najbardziej chciałabym zapomnieć Dziękuję. /
eeiiuzalezniasz.
|
|
 |
|
Byłam na imprezie. Była tam też ta typiara, której nie znoszę. Podeszłam do niej z drinkiem stukając o jej browar i mówiąc 'zdrowie pustych szmat, nie? ' nie załapała.
|
|
 |
|
kolejne kieliszki i tak wspaniale kręci nam się w słowach
|
|
 |
|
Zaboli, gdy uświadomisz sobie, że tak naprawdę nikt na Ciebie nie czeka.
|
|
 |
|
Może powinniśmy odpowiedzieć sobie sami, kiedy zaczęliśmy się dotykać spojrzeniami.
|
|
|
|