 |
|
Są takie piosenki które bez względu na humor potrafią przywołać wspomnienia o których tak bardzo chciałaś zapomnieć. [Jamaika]
|
|
 |
|
nie wiem, czy potrafię głośniej wykrzyczeć jak bardzo cię potrzebuję.
|
|
 |
|
z każdym uderzeniem serca
jestem bardziej pewna tego,
że mam Cię w dupie.
|
|
 |
|
chciałam być jego
każdą łzą szczęścia
która śmiałaby się
do całego świata,
ale nic nie idzie po
mojej myśli,
a ja tylko chciałam
być .
|
|
 |
|
a teraz spójrz w te oczy
które nie bały się płakać
za ciepłem Twojego głosu.
|
|
 |
|
Za mało mam Ciebie , a innych często dosyć.
|
|
 |
|
Czasem wystarczy, że spojrzę w twoje oczy
i wiem więcej niż gdybyś miał mówić godzinami
|
|
 |
|
jestem smutna, bo jestem gruba. jestem gruba, bo jem. jem, bo jestem smutna.
|
|
 |
|
znów płaczę. znów przez Ciebie.
|
|
 |
|
CZ.2. -Tak, kochanie. Wrócę.- nie był w stanie powiedzieć jej, bogu ducha winnej czteroletniej istocie, że widzi go ostatni raz. że jej tata nigdy więcej nie wejdzie do tego domu, nie przytuli jej, nie zapyta jak było w przedszkolu. po prostu przytulił ją, powiedział, że kocha i odszedł. na zawsze.
|
|
 |
|
CZ. 1:mała obudziła się. wiedziała, że było późno, bo było ciemno za oknem. do jej uszu dotarły krzyki. rodzice znów się kłócili. wyszła cicho z pokoju i stanęła w progu. zobaczyła, jak tata idzie przez korytarz z torbą podróżną, a za nim mama. i krzyczy. różne rzeczy, wielu z nich mała nie rozumie. spojrzała na mamę, w jej zapłakane oczy. ona też patrzy, a po chwili znowu krzyczy. -Dziecko obudziłeś! zadowolony jesteś? Pytam się !- Mała instynktownie cofnęła się o krok. Tata rzucił torbę na podłogę i przykucnął naprzeciwko niej. -Tatusiu, gdzie jedziesz?- On widzi, jak łzy, jedna po drugiej, spływają po jej twarzy. Nie ma pojęcia, co odpowiedzieć. -Tatku?- Łamiący się głos jego córki przywrócił go do rzeczywistości. -Widzisz, skarbie.. Tata musi wyjechać na jakiś czas. -Jaki? -Nie wiem.. -Ale wrócisz, prawda tatusiu? Wrócisz do mnie?- widział w jej oczach tyle nadziei, że nie mógł powiedzieć jej prawdy.
|
|
 |
|
pamiętasz? mówiłam że sobie poradzę... teraz żałuję, że Cię tu nie ma.
|
|
|
|