 |
|
zabolało. nawet nie wiesz jak bardzo. skończyło się coś czego właściwie nie było. ale Ciebie przecież to nie obchodzi, nie wiesz, ze cierpię. nie wiesz, ze analizuje każda rozmowę i szukam w niej chwili gdy mnie doceniałeś. tylko tyle mi pozostało.
|
|
 |
|
Przy nim przepoczwarzałam się w osobę, jaką zawsze chciałam być: pewną siebie, atrakcyjną, zmysłową. Stanowił dla mnie wyzwanie ; przebywanie z nim było jak balansowanie na linie przerażające i ekscytujące zarazem. Jeden zły ruch i mogłam go stracić, albo co gorsza zakochać się. Zjebałam. Pokochałam go.
|
|
 |
|
i chociaż to jest strasznie trudne , próbuję mieć na ciebie wyjebane . ale jak mieć wyjebane na miłość ?
|
|
 |
|
zatracona w twoim uśmiechu , próbuję się ogarnąć . ale jak ?
|
|
 |
|
Ach, te bezsenne noce, kiedy w ciemnościach na wyciągnięcie dłoni dotykam swego lęku.
|
|
 |
|
Chciałabym sobie odciąć język. Wtedy nie trzeba odpowiadać na pytania, tłumaczyć się, mówić tylu zbędnych słów, porozumiewać się.
|
|
 |
|
To jest.. Szalone, nieprzemyślane, nagłe, bezprecedensowe, a jednak to prawda, że Cię kocham.
|
|
 |
|
Chciała za wszelką cenę poznać kogoś takiego ja Ty... nie wiedziała, że jesteś jedyny w swoim rodzaju.
|
|
 |
|
Wszystko co mam wykradłam Bogu,gdy spał.
|
|
 |
|
Czasami wolę być zupełnie sama... Niezdarnie tańczyć na granicy zła.
|
|
 |
|
Ułożę sobie serce z chabrów na pamiątkę koloru jego cudownych oczu.
|
|
 |
|
Ukołysz mnie swym głosem jak najpiękniejszą kołysanką i otul ciepłym znaczeniem słów.
|
|
|
|