 |
|
tego nie da się naprawić, nawet największy bukiet róż, najpiękniejsza bluza z New Yorkera i najsłodsze Merci nie rozwiąże naszych problemów. nie przekupisz mnie, Kochanie.
|
|
 |
|
podpuchnięte oczy, dziesięć kilogramów mniej - wyglądasz jak cień, a więc mężczyzna znów zawiódł.
|
|
 |
|
To jak produkowanie sobie tlenu. Nie ważne że mozna sie przy tym zmęczyć, ważne ze jest czym oddychać.
|
|
 |
|
To jedna z tych spraw, z których nie chcesz zdawać sobie sprawy. Tylko że i to ziarenko piasku wywoła w końcu łze. Zerwie się wiatr i porwie twój świat na strzępy. Nie jest łatwo zbudować cos od zera. Bez funfametów. Jednak można psróbować. Tak na wszelki wypadek, gdyby nie szło odbić sie od dna.
|
|
 |
|
nie chcę widzieć, nie chcę czuć. czy to koniec już? - myslovitz.
|
|
 |
|
miłość, Ty Małpo! wypierdalaj z mojego serca! ale to już.
|
|
 |
|
podaruj mi swój uśmiech, pomóż wyzbyć się samotności, spraw bym przestała się bać.
|
|
 |
|
moje serce również zamieszkało na cmentarzu tych złamanych, zdewastowanych, pogubionych.
|
|
 |
|
miłość to wredna suka. gdy szukamy jej całymi dniami, ucieka. gdy poddajemy się przychodzi sama, uderza nam do głowy, daje szczęście.
|
|
 |
|
wyrosłam z głupot. ale z ciebie nie.
|
|
 |
|
Nie chcę Cię zniechęcać. Chcę tylko żebyś był pewny tego co robisz, bo ja juz nie mam sił znowu o kimś zapominać.
|
|
|
|