 |
|
Nie ma nic bardziej żałosnego od niespełnionych marzeń.
|
|
 |
|
Symptomem, który ujawnia, że zabijamy marzenia, jest brak czasu.
|
|
 |
|
Serce obawia się cierpień [...] Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...
|
|
 |
|
Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera.
|
|
 |
|
Opuszkiem wskazującego palca, przejechał linię jej delikatnej talii.
Dotykał ją delikatnie, jak gdyby bał się, że skrzywdzi ją tym niewinnym gestem. Dostrajał ją wedle swoich wyostrzonych zmysłów, jakie wzbudziła w nim na sam widok. "Piękna" - pomyślał, po czym chciał ją mieć, już teraz, by razem mogli unieść się w dzikiej ekstazie wśród tysiąca jęków. Była jego jedyną kochanką, powiernicą wszelkich sekretów, przyjaciółka z którą spędzał każdą wolną chwilę.
- I tylko Ty mnie jeszcze nie zdradziłaś. - szepnął cicho, szarpiąc strunami swej gitary.
|
|
 |
|
A ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz?
Przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej
|
|
 |
|
Wiesz,
ja zawsze byłam dla Ciebie gdy czegoś potrzebowałaś i gdy było Ci źle. gdy prosiłaś o pomoc - dostawałaś ją , bez żadnego 'ale'. gotowa byłam rzucić się za Ciebie w ogień. a Ty ? gdy u mnie jest tak źle - Ty bawisz się w najlepsze, mając na mnie wyjebane , na drugi dzień mówiąc 'przyjaciółko'. nie wiem czy jesteś na tyle pusta, czy zwyczajnie nie ogarniasz co znaczy przyjaźń. ta relacja nie powinna działac w jedną stronę, wiesz ? i Ty jeszcze mi się dziwisz czemu otaczam się facetami .. Oni nie są tak cholernie fałszywi jak Ty .
|
|
 |
|
Wiesz...
Opowiedziałabym Ci o nim wszystko, ale wtedy Ty także byś się w nim zakochała...
|
|
 |
|
A może..
znalazłeś już swoje szczęście .? - bo ja nadal szukam..
|
|
 |
|
Nawet milczenie z nim miało inny wymiar - metafizyczny.
To nie była jakaś tam niezręczna cisza, która uwierała i stawała się nieznośna. Nikt od niej nie uciekał. Nie wymyślał bzdur, byleby tylko przerwać tą niezręczność. Czasami ta cisza mówiła za nich. Tym niemym językiem tworzyła więź, silną barierę, przez którą świat nie mógł się przedostać.
|
|
 |
|
I choć chce krzyczeć wprost do nieba
o tym jak jest pieknie , to głęboko w sobie tamuje tą eforie . Boje się , że znów to się skończy , popsuje . I zostanę z roczarowaniem . A to najgorsze co moze być .
|
|
 |
|
Bo powiedzieli mi kiedyś, że jutro bedzie lepiej.
Bo okłamali mnie wtedy po raz kolejny.
|
|
|
|