  |
|
` długo o to walczyliśmy. Bardzo wiele czasu minęło zanim w końcu nam się udało. Udało nam się pozbawić wszelkich uczuć wobec siebie. Pamiętam jak jeszcze kilka miesięcy temu byliśmy dla siebie wszystkim. Światem, kolorem, szczęściem, miłością, przyjaciółmi, zabawą, uśmiechem, słońcem, deszczem. Na prawdę nie potrafiliśmy bez siebie żyć. Ale tak było tylko chwilami. Częściej rozrywały nas złe emocje, i myśli że trzeba w końcu dać z tym spokój. Z całą znajomością, związkiem, przyzwyczajeniem. Nie potrafiliśmy jednak tak sami z siebie odpuścić, więc postanowiliśmy niszczyć siebie wzajemnie. Takie zachowanie doprowadziło do całkowitego pozbawienia nas jakichkolwiek uczuć wobec siebie. Totalnie przestaliśmy być dla siebie ważni. I chociaż to smutne przechodzić przez miłość do pustki, tak po prostu być musiało. / abstractiions.
|
|
 |
|
paradoks, kiedy słowa 'nie chcę cię ranić', ranią najbardziej
|
|
 |
|
Mijają minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata coraz szybciej. A ja nadal tu jestem, wciąż ta sama, bez motywacji do stawienia czoła rzeczywistości. Szukasz powodów do życia i nie możesz znaleźć. Pytasz się mnie o mój sposób na ogarnięcie świata, a ja nie umiem odpowiedzieć, przeszukuję mój mózg i szczerze mówiąc nie znajduję nic na tyle sensownego, by można było to wypowiedzieć na głos. Dlaczego tak musi być? Dlaczego jesteśmy tak nudni, tak niezadowoleni, tacy beznadziejni? Czasami zastanawiam się nad sensem istnienia i wiem, że to bzdurne pytania, bo nie jeden już szukał na nie odpowiedzi, i mogłam czasem próbować się zmienić, mogłam być lepszym człowiekiem, ale nigdy nie będę, nie mogę udawać kogoś innego. Nie mogę udawać, że wszystko jest w porządku, gdy wiem, że nie będzie, starałam się wcielić w to kilka razy, ale mi nie wychodziło. I to bardzo smutne, bo ja chciałam tylko być szczęśliwa, bo to było takie moje małe dążenie do szczęścia.
|
|
  |
|
` coś jakby pękło. Jakiś czas pobolało, przez pierwsze kilka dni krwawiło, chwilami nawet bardzo. Próbowałam sklejać różnymi sposobami. Nowymi facetami, przyjaciółmi czy cięciami na lewym nadgarstku od wewnętrznej strony. Później próbowałam nie zwracać uwagi na ogromny ból. Wydaje mi się, że to było chyba serce, chyba je zgniotłeś, wyplułeś, rozjebałeś, zbiłeś, przetraciłeś, zniszczyłeś swoją skurwysyńską obojętnością. /abstractiions.
|
|
  |
|
` mogłabyś przeżyć najzimniejszą, rosyjską zimę, ale nigdy w życiu nie poczułabyś tego chłodu jaki ja czułam w momencie wypowiadania przez niego słowa "koniec". / abstractiions.
|
|
  |
|
` coraz częściej myślę, że cali "my" to był tylko wytwór mojej wyobraźni. Ten fakt objawia się głównie w chwilach, gdy myślę o każdym z naszych wspólnie spędzonych dni z osobna. Podsumowując każde chwile, kłamstwa, każdy ból, ale też i te dobre momenty, stwierdzam że nigdy nie mogłeś być mój. Może ja byłam Twoja, Ty nie byłeś dla mnie więc jak kiedykolwiek mogłam nazwać nas jednością? / abstractiions.
|
|
 |
|
Zaczęłam cierpieć na bezsenność. Nawet nie wiesz co można sobie ubzdurać przez
całą noc.
|
|
 |
|
Moja zaleta to dobre serce.
A wadą jest to, że zbyt często jest dobre.
|
|
 |
|
nie chce nic, nie chce, żebyś pisał, dzwonił, nie chce Cię ani z zaangażowaniem, ani bez, już dość, nie mam sił walczyć o coś, czego i tak nigdy nie będzie, nie chce Cię kochać, nie będę... żyj i bądź szczęśliwy, ułóż sobie życie z kimś, kto da Ci radość, kto da Ci to czego ja nie potrafiłam, choć oddałabym Ci wszystko, a nawet więcej. zapomnij o mnie, chociaż.. Ty już zapomniałeś.
|
|
 |
|
mijamy się na ulicy, przechodzimy bez zbędnego spoglądania na siebie, jedno słowo od Ciebie, jedno ode mnie "cześć". na tym się kończy, tyle niby wystarczy, powrót do domu, rozmyślanie czy wystarczająco obojętnym tonem wypowiedziałam jedno słowo, które nic nie znaczy. kilka łez na policzkach, a w myślach "jesteś silna, dasz sobie rade, on nie był Ciebie wart", kładę się na łóżku i wiem, że Ty po prostu odszedłeś, to słowo, jedno słowo, tylko mnie w tym utwierdza, nie patrzysz, bo przecież zachowałeś się jak gówniarz, napisałeś sms'a "przepraszam, to koniec, R." i na tym właśnie polega problem, bez słów, bez gestów, bez zrozumienia, żałuje.
|
|
 |
|
O nie, czuje choróbsko..!! -.-
|
|
|
|