 |
|
"jesteś szczęśliwa? - powiedzmy. - powiedzmy? - no tak. bo to zależy.. - od czego? - od tego czy jesteś blisko. - dzisiaj będę. - no więc dzisiaj będę szczęśliwa."
|
|
 |
|
"z mojego życia odszedłeś już dawno, z głowy jeszcze nie całkiem, a z serca nawet nie próbuję cię wyganiać, przecież i tak wiem, że mi nie wyjdzie.."
|
|
 |
|
smutno mi, znów się rozklejam
|
|
 |
|
A od tamtego dnia, moje życie polega tylko na wdechu i wydechu.
|
|
 |
|
Nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy oceniają człowieka po rodzinie. Po tym kto Go wychował. Czy, gdy jesteśmy w brzuchach mamy możliwość wyboru rodziny? Nie. To nie od nas zależy czy będziemy mieć cudowną rodzinę, ojca alkoholika czy samotną matkę. Nie od nas zależy czy będą nas kochać i traktować jak największy dar od losu, czy jak największego śmiecia. A pomimo to ludzie z przykładnych, reklamowych rodzin, czują się lepsi, ponad nami - tymi, którzy od dziecka wiedzieli co to znaczy cierpieć i co to prawdziwy ból. Oddalibyśmy wszystko by choć raz nie dostać w twarz, nie zostać poniżonym, za jeden wieczór, spokojny, bez nasłuchiwania kroków, bo czas na karę. A kara za co? Za życie. Oddalibyśmy wszystko za spokojne dzieciństwo i nie zniszczoną psychikę. Wy dajecie sobie prawo do osądzania nas, skreślania i poniżania. Dajecie sobie prawo by czuć się lepszym, ale to my daliśmy radę wtedy i damy jutro. Damy radę zawsze, bo życie nas tak wychowało.
|
|
  |
|
` - my się znamy? - nie. - to się zamknij bo się poznamy bliżej.
|
|
  |
|
` " ale wiesz... Wy idziecie z Pauliną do innej szkoły i ja z Flipem też do innej... I musimy dbać o tą przyjaźń bo ona nie może się urwać. Musimy się starać." / najlepsze słowa jakie usłyszałam od przyjaciela :)
|
|
  |
|
` [cz.1] odkąd go poznałam, czułam że z dnia na dzień staje się dla mnie coraz ważniejszy. Dużo rozmawialiśmy i nawet w złych momentach potrafiliśmy nawzajem wywołać uśmiech na swoich twarzach. Z czasem zaczęłam dochodzić do świadomości, że jesteśmy dla siebie bardzo ważni. Wtedy po raz pierwszy, dzięki niemu poczułam czym tak na prawdę jest prawdziwa przyjaźń. Kiedy cierpi, czuję ten sam ból. Kiedy płaczę, łzy lecą mi po policzkach dokładnie z taką samą szybkością. Kiedy upada, pomagam mu się podnieść. Zatrzymuję go, kiedy chce iść złą drogą. Prosiłam żeby przestał palić bo martwiłam się o jego zdrowie. Wtedy brałam mu fajki z ust i paliłam je na jego oczach tłumacząc, że skoro on się truje to ja razem z nim. Dzielimy razem nie tylko ławkę w szkole, ale też całą historię naszego życia odkąd tylko staliśmy się dla siebie tak bliscy. Tylko ja potrafię rozmawiać z jego mamą i przekonywać ją, że pomogę mu z ocenami żeby tylko puściła go na tą imprezę.
|
|
  |
|
[cz.2] Tylko mi wolno zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć mu "dobranoc". Tylko ja mam bezgraniczne prawo do rycia mu w komputerze, telefonie. Tylko ja umiem zrobić mu kawę, którą wielbi nad cały wszechświat. Mamy wspólne pasje, marzenia, a nawet plany na przyszłość. Kochamy się jak nikt. Wiele ludzi wiele mówiło. Przez pewien okres czasu krążyły plotki na temat naszej znajomości. Aż w końcu ludzie sami zrozumieli, albo po prostu pogodzili się, że między nami jest akurat tak, a nie inaczej. Dostrzegli, że potrafimy odróżnić przyjaźń od miłości mimo, że wielu z nich nie miała kompletnego pojęcia o przyjaźni między kobietą a mężczyzną. Za to wszystko mu dziękuję, za to że nadal jest. / abstractiions.
|
|
 |
|
Daje sobie spokój, mija tydzień, miesiąc,
powoli wszystko wraca do rzeczywistości,
a potem On się odzywa i od nowa jebie mi cały świat.
|
|
 |
|
- Palisz?
- Tak.
- Ile paczek dziennie?
- Trzy.
- Ile kosztuje jedna?
- 12 zł
- Od dawna palisz?
- Od 20 lat.
- Uśredniając wydajesz 36 zł dziennie na papierosy, co daje 13140 zł rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat wypaliłeś 262 800 zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś papierosy były tańsze, nie uwzględniamy przecież kosztów inflacji, itp. Możemy więc założyć, że to faktycznie przybliżone wydatki?
- Zgadza się.
- Czy wiesz, że gdybyś odkładał te pieniądze w banku na oprocentowanym rachunku oszczędnościowym mógłbyś kupić sobie za to nowiutkie Porsche?
- A Ty palisz?
- Nie.
- To gdzie twoje Porsche?
|
|
|
|