 |
|
kochasz ją? proszę bardzo, tylko powiedz mi dlaczego nie jesteś szczęśliwy? bo tego to ja nie mogę pojąć. SZCZĘŚCIE = MIŁOŚĆ inaczej być nie może.
|
|
 |
|
sens? wszystko go ma, jeżeli wierzysz i ufasz przeznaczeniu, które w tym wszystkim może ci pomóc
|
|
 |
|
bo chociaż czasami nie mam siły to i tak po chwili ją odzyskuje, bo wiem, że zostanie mi wszystko wynagrodzone i jeszcze szczęście zawita u mnie, jeszcze będziesz nim TY
|
|
 |
|
wiem, że odnalazłam swoje miejsce w świecie, wiem, że wielu ludziom na mnie zależy, wielu by chciało mojego szczęścia. wiem, że ty też jesteś jedną z nich i jeszcze wszystko się wyjaśni, zobaczycie.
|
|
 |
|
marzenia. dla nich warto zmienić wszystko, cały świat :)
|
|
 |
|
wiesz, jak to jest istnieć dla ciebie? tak, też nie wiem.
|
|
 |
|
myśleć codziennie o tej samej rzeczywistości i tylko w snach odrywać się, być w świecie marzeń, gdzie wszystko jest możliwe, wszystko.
|
|
 |
|
[cz.II] Bo jeśli mam chłopaka to niby mam wszystko? A co jeśli chłopak też potrafi zawieść? Mimo to, po raz pierwszy od bardzo dawna zaczynam wierzyć, że zasługuję na to co dobre, że mogę zwolnić i pozwolić sobie na błędy. Mam to czego nie miałam za małolata, mam to co wypłakiwałam każdej nocy i co sobie wycierpiałam. Pozdrawiam więc pewnego użytkownika, który oskarżył mnie o bycie sztuczną, rozpieszczoną dziewczyną, która o życiu wie tyle co przeczyta w Bravo Girl. Dziękuję, dziękuję, dziękuję, przytul się ze swoją zawiścią, ale kurwa nawet Tobie nie życzę tego co przeszłam ja. Buziaczki. /esperer
|
|
 |
|
[cz.I] Dwa lata odwiedzania brata po różnych szpitalach, widok płaczącej matki i ta świadomość, że nie możesz jej pomóc w żaden sposób, a sama musisz być tym idealnym dzieckiem. Wiesz jaka to presja, żeby niczego nie spierdolić, żeby jeszcze nie dokładać problemów? Wiesz jak nienawidziłam siebie za każde, nawet najmniejsze potknięcie zwykłej nastolatki, bo wydawało mi się, że jestem okropną córką, która jest tylko problemem, bo lepiej byłoby beze mnie. Nie wiesz kurwa co czułam w środku, nie wiesz jak ryczałam, jak nie dawałam sobie rady, a nawet nie mogłam tego pokazać, bo obiecałam sobie, że przejdę przez to silna, że nie pokażę tych pieprzonych słabości i będę wzorową córką. I byłam. Teraz tylko płacę za to wiecznym poczuciem, że jestem wszystkiemu winna, że nadal muszę działać na najwyższych obrotach, bo jeśli kogoś zawiodę, najbardziej zranię siebie. Skończ więc pierdolić, że jestem rozpuszczoną małolatą nie wiedzącą nic o życiu, bo co? Bo niby teraz mi się układa? /esperer
|
|
 |
|
Musisz być silna, a wiesz czemu? Bo oni sądzą, że jesteś słaba i sobie nie poradzisz./esperer
|
|
 |
|
Zgubiłem sens i odnaleźć go nie mogłem, własny świat nagle wydał się tak obcy, tak pusty, chłodny, nieistotny. Chciałem wystraszyć słońce, zabić dnie, ożywić noce i groziłem chmurom też, że wzrokiem je przebiję i zamienię w deszcz, aby zmył zaschnięty strup wspomnień i spłynął po mnie. Gdy na wietrze zapalasz świeczkę dobrze wiesz, że nic na tym świecie nie jest wieczne a samotność to taka straszna trwoga, kiedy zostają tylko zdjęcia po tak wielu osobach. Żal jest chyba bardziej ciężkostrawny od prawdy, trawisz go samotnie chcąc by było tak jak dawniej..dawne dni przepadły, odbijają się echem..tych wszystkich twarzy z waszym wspólnym śmiechem
|
|
|
|