 |
|
obojętność bolała bardziej niż słowa, którymi chciał mnie zranić .
|
|
 |
|
Nie wiem, jak mogłabym nazwać to co było wtedy między Nami. Dla mnie samej wyglądało to korzystnie, uśmiechałam się.
|
|
 |
|
"myślami wciąż uciekam, na ogół sam, dalej trwam i na to nie narzekam"
|
|
 |
|
wezmę oddech i przetnę aortę Tobie,
bo wole żebyś nie istniała niż żyła obok mnie
|
|
 |
|
ty pewnie też przeżyłeś to choć raz, a jeśli jeszcze nie, to nie wiem już zaczynałbym się bać.
|
|
 |
|
jest tak samo, może tylko trochę smutno.
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć.
|
|
 |
|
mam pistolet, dwa naboje i nas dwoje.
|
|
 |
|
jak mam żyć? skoro sensu nie ma nic.
|
|
|
|