 |
|
. bo czasami łatwiej po prostu nic nikomu nie mówić i tkwić samemu w swym bólu.
|
|
 |
|
-ej co się stało? mijamy się w szkole na korytarzu a Ty nawet na mnie nie spojrzysz. aż tak mnie znienawidziłaś?
-nie, po prostu każde spojrzenie w Twoje oczy jest powodem by nadal Cię kochać.
|
|
 |
|
już czas żeby nabrać dystansu do tej chemii, która jest między nami. to tylko chemia, uczuć brak.
|
|
 |
|
- a jakie masz marzenie na dziś? - żeby się spełniło to wczorajsze.
|
|
 |
|
kiedy babcia była na 'ploteczkach' u sąsiadki, dziadek umierał.
|
|
 |
|
na słowa 'obiecuję, że będę przy Tobie na zawsze' rozpłakałam się i wcale nie ze szczęścia. obiecał mi coś tak cholernie absurdalnego. pomijając już fakt jak minimalną szansę ma związek w tych czasach i jak krucha jest miłość - skąd mógł mieć pewność, że umarłabym pierwsza? że on nie zachorowałaby wcześniej na jakąś paskudną chorobę, czy nie wykończyłby go któryś z nałogów? nie rozumiałam jak można coś takiego obiecać. nie mogłam cofnąć jego słów, już wypowiedzianych. prawdopodobnie zawiedzie mnie. zawiedzie, choć nie chce podświadomie tego zrobić. waga słowa 'obiecuję', w końcu.
|
|
 |
|
ja wiem, że to głupie, ale kiedy mnie całował... byłam jak anioł. mogłam wszystko.
|
|
 |
|
21 lutego 2011, dokładnie szesnaście lat temu przyszło na świat pozornie normalne dziecko, stając się tym samym największym szczęściem rodziców. z czasem w owej istotce obudziło się pragnienie pisania, aż w końcu coś z tajemniczą siłą przyciągnęło ją na moblo. i oto mamy ją tu - niezastąpioną, cudowną, utalentowaną Wanilię. wszystkiego najlepszego, słonko :*.
|
|
 |
|
Abra Kadabra, Sim Sala Grim, On Sie Zakochał , A Ona W Nim ! ;*
|
|
 |
|
w jego oczach było coś czego ona nigdy nie mogła pojąć
|
|
 |
|
(..) -ej noo! poczekaj! -co? -Kocham Cię!! -hah, ale dojebałaś.
|
|
|
|