 |
|
' wiem, że to chore ale czułem, że się uda. to silniejsze niż ja, zrozum serce nie sługa. '
|
|
 |
|
' jeśli mam coś ciąć, to wspomnienia bo to co między nami, dla mnie jest już bez znaczenia. '
|
|
 |
|
' te dni dały tlen moim płucom. dziś oboje wiemy, że te dni już nie wrócą. patrzymy wstecz, bo tyle za nami. lecz ważne są tylko dni, których nie znamy. '
|
|
 |
|
' wokół tylko cisza i moje wątpliwości czy naprawdę już przywykłem do jebanej samotności? '
|
|
 |
|
' może dla mnie to jedyna droga, bo uczucia w moim ciele zamarzają tak jak woda. chciałbym je rozpuścić i z Tobą uciec gdzieś, więc potrzebuję obok 36 i 6. '
|
|
 |
|
' nalewam drugą szklankę, żeby nie była pusta jak pokój, moje serce i słowa w twoich ustach. '
|
|
 |
|
' sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam twoją dłoń i nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania, więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania '
|
|
 |
|
`. Tęsknota najbardziej doskwiera kiedy widzimy to za czym tęsknimy.
|
|
 |
|
`. Nie mogę patrzeć jak się kurwisz, weźmiesz potem przychodzisz i ryczysz że coś ci nie wyszło. Nie zapytasz się co u mnie, bo przecież liczysz się tylko ty i twoja miłość. Patrzysz się na mnie i czekasz na pocieszenie. Przecież jesteś tylko wtedy gdy czegoś potrzebujesz. Nasza przyjaźń ? Jej już nie ma. Nie ma ciebie.. W oczach ludzi stajesz się kurwą. Przecież cię ostrzegałam, ale nie ty swoje. Mam dość weź lepiej na zawsze odejdź .
|
|
 |
|
`. Najbardziej zniszczyli mnie ci którzy powinni być oparciem .
|
|
 |
|
zastanawiam się czy Ty przypadkiem nie masz licencji na skurwysyństwo. nie masz wnętrza, Ty masz wnętrzności. a ja głupia chciałam, żebyś przy mnie po prostu był. zawsze. jak kac po każdym piciu.
|
|
 |
|
wymiotuję nadmiarem rzeczywistości, która pierdoli moje marzenia jak napaleniec tanią dziwkę.
|
|
|
|