 |
|
nie pędzę już do przodu. do tyłu też nie. tkwię w miejscu. nie ma mnie, tak jak i jej. jakbym była pustym ekranem komputera, starym zdjęciem bez ducha, lodową kałużą na drodze donikąd. nie istnieję. [*]
|
|
 |
|
no siema poniedziałek, wraz z biologią, angielskim, matmą, techną, fizyką i dwugodzinnym polakiem. ehe, ehe, nie ma to jak nasze zajebiste poniedziałki.
|
|
 |
|
dzisiaj? dzisiaj nie jestem już zazdrosna, że wozisz się z jakimiś pustymi laskami. rodzice zawsze mówili, że niektórych zabawek trzeba się pozbyć, bo inni mogą potrzebować ich bardziej.
|
|
 |
|
siema w dwudziestym pierwszym wieku! miłość, przyjaźń i rodzina przez gg i pineski na nk. no siema, siema..
|
|
 |
|
nie żebym się czepiała, ale miałeś być na zawsze.
|
|
 |
|
masochistyczna barbie nie z tej bajki .
|
|
 |
|
niedługo minie rok.. odkąd Ci jebnęłam w ryja. no wiesz, jakby nie było.. od tego zaczęła się nasza zajebista miłość.
|
|
 |
|
zdejmij koszulę, pocałuję Cię w serce.
|
|
 |
|
pytasz, czemu nigdy pierwsza do Ciebie nie napiszę? no bo po co. usłyszeć ' sory, ale jestem zajęty' lub coś w stylu ' właśnie, muszę spadać' taa.. miło, serio.
|
|
 |
|
siedziała z książką od chemii i próbowała skupić się na sensie zawartych w niej zdań, zadzwonił telefon, kumpele wykrzyczały jej do ucha z podekscytowaniem, że mają dla niej niespodziankę. zeszła na dół, nic bardziej by nie zatkało jej kanalików szczęścia, niż właśnie on. tak, on jest jej sensem na cokolwiek.
|
|
 |
|
a płatki z mlekiem na śniadanie są już lepszą monotonią dnia, niż to durne kocham Cię, z twoich ust.
|
|
 |
|
ta, a lista takich jak ty jest dłuższa, niż mój pesel.
|
|
|
|