 |
|
Dobrze wiesz o czym mówię, więc nie kłam mi w oczy, bo się wkurwię.
|
|
 |
|
Tu i teraz ma zawsze na sumieniu jakieś tam i kiedyś.
|
|
 |
|
W moim upadku do piekła znalazłam kawałek raju
|
|
 |
|
pomimo codziennych łez, wylewanych w rękaw bluzy, pomimo blizn, po każdym z zadawanych ciosów w serce, nadal chciałabym, żeby to właśnie On był moim prezentem na gwiazdkę. / endoftime.
|
|
 |
|
Zamilknę, kochanie. Dopalę papierosa, zgaszę go butem o chodnik, już nic nie powiem. Nie pożegnam się. Po prostu odejdę bez słowa, tak jak chcesz. Zarysem mojej sylwetki rozproszę w cieniu wspomnienia. Spojrzysz za mną, zawsze patrzysz. Może uronisz łzę. Odwiecznie masz z nimi problem. Przypomnisz sobie. Tamte pocałunki, te pierwsze. Pierwszą spędzoną razem noc. Pierwsze, niepewne jeszcze, dotyki. Krótki szloch stłumiony przez szalik. Wiedz, że ja także będę katował się od środka. Niepocieszone serce wbije mi ostrze w brzuch, będąc w furii. Zginę. Z szyderczym śmiechem ku samemu sobie, umrę tracąc wszystko, co miałem. Przepraszam, kocham Cię. / pierdol.sie.kocie
|
|
 |
|
Jak się bawić to się bawić, lubię jak jest grubo.
|
|
 |
|
Mamy tu prawo do szczęścia, nie mamy szczęścia do prawa.
|
|
 |
|
Pierwsze płatki śniegu przynoszą nam zimę, a ja wjeżdżam Ci na house z chujem twardym jak Hymen.
|
|
 |
|
a pod choinkę, bez zbędnych opakowań, świątecznych papierów, lśniących wstążek czy wielkich, czerwonych kokard, zawiązanych na czubkach każdego z prezentu, wystarczysz mi Ty. / endoftime.
|
|
 |
|
Patrz mi prosto w oczy i kłam najpiękniej jak potrafisz , że kochasz i Ci zależy . Masz do tego talent , po co go marnować ?
|
|
 |
|
rozkochał mnie w sobie, narobił nadziei i definitywnie spierdolił.
|
|
|
|