 |
|
nie mogła zasnąć, przez słone łzy stopniowo spadające po rozgrzanym policzku, cierpiała i nikt nie mógł tego powstrzymać
|
|
 |
|
wyprostowała włosy. spięła je w kucyk. podeszła do mikrofonu i zaczęła śpiewać ich wspólną piosenkę. niepewnie, pomału. rozkręcała się z każdym słowem. uśmiechała się delikatnie, ale oczy miała zamknięte. bała się że ktoś zobaczy tą pustkę. //cukierkowataa
|
|
 |
|
zastanów się lepiej, a potem mów 'kocham'
|
|
 |
|
co ja szmaciana lalka bez uczuć?
|
|
 |
|
przy nim czułam się jak małe bezbronne dziecko. dbał o mnie, troszczył się i opiekował. kiedy było mi zimno nakładał na mnie swoją bluzę, abym przypadkiem nie zmarzła. kupował czekoladę milkę bo wiedział że ta jest moją ulubioną i karmił truskawkami. a gdy widział na moich policzkach łzy przytulał mnie mocno szepcąc do ucha "myszka będzie dobrze". nie pozwalał przeklinać, palić i pić. złościł się kiedy rozmawiałam z nieznajomymi kolesiami. bał się kiedy wracałam późno do domu. był cholernie zazdrosny. rozpieszczał mnie. dbał. i szanował. cieszył się każdą chwilą. //cukierkowataa
|
|
 |
|
leżałam na jego wielkim łóżku po strasznej kłótni. uspokajałam się. oddychałam głęboko. wrócił do pokoju, położył się koło mnie i objął w talli. delikatnie wyszeptał do ucha "zależy Ci jeszcze na mnie". odwróciłam się w jego stronę i spojrzałam w te niebieskie, szklące oczy "wiesz, że tak." powiedziałam głosem małej dziewczynki. nastała cisza. trwała tak przez dłuższą chwilę - poza bijącymi sercami nie było słychać niczego. nie wypuszczał mnie ze swojego objęcia, nie spuszczał wzroku. "Kocham Cię" wypowiadając te słowa wtulił się w moje drobne ciało. poczuł ulgę, rozluźnił się, uspokoił. //cukierkowataa
|
|
 |
|
jakby mu zależało to by tu był. Jakby mu zależało to bym zamiast butelki whisky w dłoni trzymałabym jego dłoń.
|
|
 |
|
Moja miłość? Ma 1-litrową pojemność, z czarną etykietką a nazywa się Jack Daniels, a twoja?
|
|
 |
|
i to uczucie, gdy siedzisz w Wielką Niedzielę sama w domu i zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę nie masz NIKOGO.
|
|
 |
|
nic nas nie łączyło ani nie łączy. nawet te dwie fajki.
|
|
 |
|
-spal tą fajkę i.. - i spierdalaj tak?
|
|
 |
|
papieros ma smak życia, nie smakuje mi.
|
|
|
|