głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika faintreflection

  hahah. zajebista jesteś.   no wiem. Aż ci zazdroszczę  że mnie znasz.

nenaa dodano: 14 stycznia 2011

- hahah. zajebista jesteś. - no wiem. Aż ci zazdroszczę, że mnie znasz.

zaprosiłam go NA kawę. później wyszliśmy NA papierosa. skończyło się na tym  że wylądowałam NA łóżku. a on wylądował NA mnie. zaprosił mnie do siebie NA godzinę. ja  elokwentnie zostałam NA zawsze.

abstracion dodano: 14 stycznia 2011

zaprosiłam go NA kawę. później wyszliśmy NA papierosa. skończyło się na tym, że wylądowałam NA łóżku. a on wylądował NA mnie. zaprosił mnie do siebie NA godzinę. ja, elokwentnie zostałam NA zawsze.

Najgorzej jest jak nie możesz sobie z czymś poradzić  a nie potrafisz się nikomu zwierzyć  bo boisz się wyśmiania lub ignorancji. Zamykasz się wtedy w sobie  osuszasz łzy i ze sztucznym uśmiechem na twarzy mówisz  że nic się nie stało.

nenaa dodano: 14 stycznia 2011

Najgorzej jest jak nie możesz sobie z czymś poradzić, a nie potrafisz się nikomu zwierzyć, bo boisz się wyśmiania lub ignorancji. Zamykasz się wtedy w sobie, osuszasz łzy i ze sztucznym uśmiechem na twarzy mówisz, że nic się nie stało.

Gdy czytałam to   przed oczami widziałam Ciebie. Jest pochmurny zimowy wieczór. Siedzisz na parapecie z zeszytem na kolanach. Masz łzy w oczach   wiesz   że go tracisz. Nie masz  na to wpływu. Specjalnie powodowałaś kłótnie   chcąc usłyszeć słowo ‘ Kochanie ‘ z jego ust. Łudziłaś się   że Cię kocha   a tak naprawdę to było jedno wielkie kłamstwo. Lubiłaś jego słowa  tworzyły Ci pewnego rodzaju kołysankę   która pozwalała Ci zasnąć w spokoju. Wiesz   że to koniec. Koniec Twojego szczęścia   ale pamiętaj masz wspomnienia   do których zawsze możesz wracać.

yousee dodano: 13 stycznia 2011

Gdy czytałam to , przed oczami widziałam Ciebie. Jest pochmurny zimowy wieczór. Siedzisz na parapecie z zeszytem na kolanach. Masz łzy w oczach , wiesz , że go tracisz. Nie masz na to wpływu. Specjalnie powodowałaś kłótnie , chcąc usłyszeć słowo ‘ Kochanie ‘ z jego ust. Łudziłaś się , że Cię kocha , a tak naprawdę to było jedno wielkie kłamstwo. Lubiłaś jego słowa, tworzyły Ci pewnego rodzaju kołysankę , która pozwalała Ci zasnąć w spokoju. Wiesz , że to koniec. Koniec Twojego szczęścia , ale pamiętaj masz wspomnienia , do których zawsze możesz wracać.

Żeby zatańczyć dobrze każdy krok   musisz połączyć się z duszą   odnaleźć wewnętrzna siłę  a wtedy zrozumiesz   że nie ma rzeczy niemożliwych.

yousee dodano: 13 stycznia 2011

Żeby zatańczyć dobrze każdy krok , musisz połączyć się z duszą , odnaleźć wewnętrzna siłę ,a wtedy zrozumiesz , że nie ma rzeczy niemożliwych.

Byłam przerażona. Pierwszy raz przeżywałam coś takiego. Przytulałeś mnie. Mocno. Ten uścisk powodował   że czułam się bezgranicznie bezpieczna. Chodź ryzyko było wielkie. Oparłeś swoją brodę na mojej głowie mówiąc   ‘ Jest dobrze   teraz jesteś bezpieczna. Byłaś dzielna. Udało się. ‘  Jakbym przeniosła się w inną sferę   ten uścisk uspokajał  lecz przeszywał mnie strach  że Cię stracę   że pękniesz jak bańka   zniknie poczucie bezpieczeństwa   nie będzie Ciebie. Nagle wszystko zaczęło się rozpływać. Kurczowo zaciskałam ręce na Twojej szyji    nie chcąc wypuścić Cię z objęć. Wszystko się rozmazywało   z chwili na chwilę coraz bardziej. Czułam   że się od Ciebie odrywam. Jakby jakieś niewidzialne dłonie nas rozdzielały   i zabierały mnie gdzieś daleko. Zrobiło się chłodno. Otworzyłam oczy. Jedyne co zrobiłam   to wymówiłam bezgłośnie pewne słowo. Sen

yousee dodano: 13 stycznia 2011

Byłam przerażona. Pierwszy raz przeżywałam coś takiego. Przytulałeś mnie. Mocno. Ten uścisk powodował , że czułam się bezgranicznie bezpieczna. Chodź ryzyko było wielkie. Oparłeś swoją brodę na mojej głowie mówiąc , ‘ Jest dobrze , teraz jesteś bezpieczna. Byłaś dzielna. Udało się. ‘ Jakbym przeniosła się w inną sferę , ten uścisk uspokajał, lecz przeszywał mnie strach, że Cię stracę , że pękniesz jak bańka , zniknie poczucie bezpieczeństwa , nie będzie Ciebie. Nagle wszystko zaczęło się rozpływać. Kurczowo zaciskałam ręce na Twojej szyji , nie chcąc wypuścić Cię z objęć. Wszystko się rozmazywało , z chwili na chwilę coraz bardziej. Czułam , że się od Ciebie odrywam. Jakby jakieś niewidzialne dłonie nas rozdzielały , i zabierały mnie gdzieś daleko. Zrobiło się chłodno. Otworzyłam oczy. Jedyne co zrobiłam , to wymówiłam bezgłośnie pewne słowo. Sen

i nie wystarczają mi te trzyminutowe rozmowy na gadu dziennie. chciałabym Cię mieć tu  blisko.

definicjamiloscii dodano: 13 stycznia 2011

i nie wystarczają mi te trzyminutowe rozmowy na gadu dziennie. chciałabym Cię mieć tu, blisko.

wybacz  kocie  ale chyba musiałeś się ostro jebnąć w głowę. zdajesz sobie sprawę  że przyszedłeś dziś do szkoły trzeci dzień pod rząd?

definicjamiloscii dodano: 13 stycznia 2011

wybacz, kocie, ale chyba musiałeś się ostro jebnąć w głowę. zdajesz sobie sprawę, że przyszedłeś dziś do szkoły trzeci dzień pod rząd?

ej  nie przesadzajmy! :  teksty abstracion dodał komentarz: ej, nie przesadzajmy! :* do wpisu 12 stycznia 2011
a jedyne co miał jej do zaoferowania to kilka dobrze spędzonych nocy i zajebiste pocałunki. poprzestała na tą propozycję   miał niezły tyłek.

definicjamiloscii dodano: 11 stycznia 2011

a jedyne co miał jej do zaoferowania to kilka dobrze spędzonych nocy i zajebiste pocałunki. poprzestała na tą propozycję - miał niezły tyłek.

jedynym czułym gestem jakim jest w stanie Cię obdarzyć to rozłożenie nóg w najmniej odpowiednim momencie. ale przecież nigdy nie lubiłeś przytulania  więc to powinno Cię w pełni zadowolić.

abstracion dodano: 11 stycznia 2011

jedynym czułym gestem jakim jest w stanie Cię obdarzyć to rozłożenie nóg w najmniej odpowiednim momencie. ale przecież nigdy nie lubiłeś przytulania, więc to powinno Cię w pełni zadowolić.

uwielbiałam  kiedy płakał. miałam wtedy potwierdzenie  że gdzieś tam głęboko w jego klatce piersiowej skrywa się coś sercopodobnego. nie lubiłam  gdy przed naszym wspólnym pocałunkiem niemal że z łaską wyciągał z ust papierosa  uznając się przy tym za dżentelmena. nienawidziłam  kiedy najpierw szarpał mnie za ramię  krzycząc jaka jestem nie posłuszna  a później przystawiał do ściany  odbierając mi oddech pocałunkiem. miał nade mną władzę. czułam się taka słaba. czułam się taka zakochana. uczucie potrafi zabić każdą z naszych myślących komórek. odebrać władzę w każdym z mięśni naszego ciała. równie dobrze można posadzić kogoś na krześle elektrycznym w formie kary. kary za niepoprawne uderzenia serca.

abstracion dodano: 11 stycznia 2011

uwielbiałam, kiedy płakał. miałam wtedy potwierdzenie, że gdzieś tam głęboko w jego klatce piersiowej skrywa się coś sercopodobnego. nie lubiłam, gdy przed naszym wspólnym pocałunkiem niemal że z łaską wyciągał z ust papierosa, uznając się przy tym za dżentelmena. nienawidziłam, kiedy najpierw szarpał mnie za ramię, krzycząc jaka jestem nie posłuszna, a później przystawiał do ściany, odbierając mi oddech pocałunkiem. miał nade mną władzę. czułam się taka słaba. czułam się taka zakochana. uczucie potrafi zabić każdą z naszych myślących komórek. odebrać władzę w każdym z mięśni naszego ciała. równie dobrze można posadzić kogoś na krześle elektrycznym w formie kary. kary za niepoprawne uderzenia serca.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć