 |
|
laska, która nadstawia dupę nawet facetowi ze szkolnego sklepiku, obraża mnie kipiąc zazdrością. w takich momentach mam ochotę zanurzyć się w wannie po brzegi wypełnionej wódką i wkroczyć do akcji z karabinem. oczywiście tak, żeby nie połamać sobie paznokci. bo nie wybaczyłam bym suce, gdybym musiała przez nią użyć pilnika.
|
|
 |
|
brawo za udawanie, że z Nią nie jesteś, tylko po to by przypadkiem nie uznali Cię za dupka, który zmienia dziewczyny, niczym majtki.
|
|
 |
|
kiedy zdałam sobie sprawę jak bardzo ważny dla mnie jest? w tamten wieczór, gdy z miną bezbronnego szczeniaczka, oddałam Mu swoją ulubioną czekoladę kokosową i wcale nie podbiegłam do całodobowego po nową.
|
|
 |
|
już nawet nie wiem czy to zepsute do szpiku kości coś w mojej klatce piersiowej, niszczone podstępnie od lat, ranione mocnymi ciosami i karmione wierutnymi kłamstwami, można nazwać sercem.
|
|
 |
|
dziś usuwając większość kontaktów z listy - Ciebie zostawiłam. chociaż nie pisaliśmy już od dobrych kilku miesięcy, i nie zapowiada się, żeby to się zmieniło, lubię czasem przeczytać Twój opis przesycony błędami ortograficznymi i pseudo miłością.
|
|
 |
|
jakiś czas temu zabrakło Go.
|
|
 |
|
gdybyś był tu obok - zadźgałabym się ze szczęścia.
|
|
 |
|
wyobrażasz sobie reakcję Kuby Wojewódzkiego, gdyby miłość przyszła do Mam Talent?
|
|
 |
|
Przyjemny podmuch wiatru bawi się włosami.Pastelowa sukienka opina ciało.Czarne szpilki nadają centymetrów.Stary rock pomieszany z symfonicznym metalem wprawie w cudowny stan.Duże zielone oczy zabijają swym wyglądem mijających przechodniów.Słodki uśmiech pociesza zrozpaczonych.Patrzysz na nią i nie widzisz nic.Bo nie wiesz nic.
|
|
 |
|
Jesteś jak powiew wiatru ożywiasz moje ciało i duszę.Wszystkie emocje odżywają.Teraz wiem , że znów mogę poczuć co to znaczy żyć.
|
|
 |
|
ostatni raz przeczytałam rozmowy z Nim, a potem drżącą dłonią - opróżniłam archiwum.
|
|
 |
|
pamiętam ich pięści przygotowane do ataku. spojrzenia wciąż prowadzące między sobą walkę. chłopak, który kocha mnie przeraźliwie mocno i stawia moje szczęście ponad swoje kontra przyjaciel gotowy oddać własne życie w mojej obronie, za wszelką cenę dbający o to, aby choć włos z głowy mi nie spadł.
|
|
|
|