 |
|
przechodzę niby obojętnie, delikatnie muskając ramieniem Jego tors. wiem, że to już nie kwestia moich pokus, a tego jak blisko się przysunął, zagradzając mi przejście. nie patrzę na Niego, powstrzymując tym samym łzy. nie potrafię unieść głowy z obawy przed tymi zaćpanymi oczami, wykończonym ciałem. słyszę uwagi na temat swojego tyłka, jednak puszczam je mimo uszu. są nieistotne. poddał się - tylko tyle myślę w tej chwili. ja go zostawiłam, spełniając tym samym jego prośbę, a on od tak złożył broń. przegrał.
|
|
 |
|
powiedz mi. patrzyłeś kiedyś na wnętrze?
|
|
 |
|
Uwielbiam ukrywać uczucia , które rozsadzają mnie od środka.Coś w rodzaju powolnej destrukcji.
|
|
 |
|
nienawidzę naszych sprzeczek. odnoszę, wtedy wrażenie, że z dłoni wypadło mi coś niesamowicie cennego. mam świadomość, że upadające na podmokłą przez tanie wino podłogę uczucie zostanie zrysowane na stałe, bezpowrotnie. zdruzgotana owym zdarzeniem staram się znikomo zebrać je z podłogi, swoimi drżącymi dłońmi. ocieram je o swoją zwiewną sukienkę z nadzieją, że uda mi się zetrzeć ślad, niewypowiedzianych myśli i błędnie wypowiedzianych słów. ale rysa jest nie do pokonania. starasz się zetrzeć wyrzuty sumienia, cofnąć czas odbijając na nim tylko ślady swoich wybrudzonych od roztartej szminki palców, pogarszając sytuację.
|
|
 |
|
jeśli nie chcesz, żeby prawił żarty na temat Twojego ciała, tudzież biustu lub tyłka - chodź bokiem, z nadzieją, że nie przyczepi się do małego garbka na nosie.
|
|
 |
|
Czasem mam tyle siły, że w ulubionych adidasach i ze słuchawkami w uszach doszłabym na koniec świata. Lecz dziś nie mam siły nawet na to by przejść z pokoju do kuchni zaparzyć herbatę.
|
|
 |
|
Po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot,
nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny,
jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach,
jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem,
nad którym pozornie dominowała, choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała./net.
|
|
 |
|
Zwykłe czynności utrudniają mi życie. Po raz kolejny mój mózg odłącza się od reszty ciała i tworzy własne historie. Nie wiesz o mnie nic , ja praktycznie o tobie też, ale jesteś takim małym sobowtórem , który cholernie utrudnia zapominanie.
|
|
 |
|
Dlaczego nikt nie potrafi zrozumieć tego bólu ? Mam dość udawania, że wszystko będzie dobrze. Nawet żelki malinki nie pomagają, a są moim guru. Poczekam jeszcze chwilę, może jedną setną chwili , aż świat przestanie wirować i unormuje swój ruch wokół słońca.
|
|
 |
|
Zrzućmy płaszcz gęsto tkanych kłamstw, pokażmy swoje wnętrze , które jest o wiele lepsze.
|
|
 |
|
Obudzę się wcześnie rano , przymknę oczy przez odbijające się światło od śnieżnobiałej pościeli.Uśmiechnę szczerze i ubiorę w puchowy szlafrok.Z radością napiję się świeżej kawy i ze szpilkami w ręce będę podbijać świat dalej.
|
|
 |
|
Słysząc twój głos pobiegłam przed siebie.Zgubiłam się w ciemnościach przez brak rozsądku.Teraz widzisz co robisz z ludźmi ?
|
|
|
|