 |
|
Jeszcze bliżej chcę dosięgnąć Twoich warg, chcę przypomnieć sobie znów ich kształt i smak.
|
|
 |
|
weź nóż do ręki i zabij mnie z zimna krwią patrząc w moje oczy.
|
|
 |
|
Nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło być gorzej
jak się sypie to rusz dupę a nie czekaj aż Ci ktoś pomoże.
|
|
 |
|
gdybyś był księciem na białym koniu, to kazałabym Ci z niego zejść i pojeździć ze mną na rowerze.
|
|
 |
|
Tak mocno trzymał mnie za rękę jakbym miała zaraz uciec.
Tak intensywnie się we mnie wpatrywał jakby widział mnie pierwszy raz.
Tak profesjonalnie udawał że mnie kocha, że przez chwilę uwierzyłam.
|
|
 |
|
Jakby można było w jednym krótkim przytuleniu dotknąć serca sercem.
|
|
 |
|
Cholerny ucisk w klatce piersiowej, smutne oczy, udawany uśmiech,
powracające uczucie zagubienia i bezradności, znasz to?
|
|
 |
|
Tęsknisz za nim, czekasz na niego, kochasz go, a on na Twój widok odwraca wzrok.
|
|
 |
|
A oto cała prawda o chłopakach:
Skład:
Jeden normalny osobnik zawiera średnio:
- 3 % rozumu
- 2% poczucia humoru
- 11% zarozumiałości
- 18% uzależnienia od kumpli + współzawodnictwa z nimi
- 35% zainteresowania sportem, kompem, zdobywaniem różnych sprawności, np. skokami ze schodów pod gabinetem dyrektorki
- 30% wygodnictwa
- 0, 5% wrażliwości
- 0, 5% intuicji
|
|
 |
|
'A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice.
|
|
 |
|
czasami mam wrażenie że komuś zawadzam, że nie pasuje do tego towarzystwa. Do tych ludzi. Że jestem z innej bajki. Trudno określić czy z lepszej czy gorszej.
|
|
 |
|
idę korytarzem. przede mną te suki, których nienawidzę. Kilka z nich wiem, że się do Ciebie łasi. Nie widziały mnie. Zaczęły gadkę na mój temat. Uważały, że mnie nie kochasz. Już miałam zareagować, kiedy to ujrzałam Cię na korytarzu. Szybkim krokiem je wyminęłam, rzucając mordercze spojrzenie i pobiegłam do Ciebie. Uśmiechnąłeś się. Złapałeś mnie w pasie i podniosłeś w góre jak małe dziecko. Pocałowałeś mnie i mocno przytuliłeś. Na środku korytarza. Lansiary z grobową miną nas ominęły. Zazdrość płynęła z ich oczu.
|
|
|
|