 |
|
niepotrzebne nam nuty, gramy muzykę miasta, daj na full, wdepnij gaz niech opony mielą asfalt.
|
|
 |
|
ja nadal czuję dumę wiesz dlaczego, doszedłem tutaj sam nie dałeś mi niczego.
|
|
 |
|
„Te marne pyski sprzedaliby swych bliskich, myślą, że są kotami, a to zwykłe szare myszki” | Kali
|
|
 |
|
„Ludzie zapomnieli dokąd idą, tym bardziej skąd przyszli” | Kali
|
|
 |
|
myślą, że są lepsi nie są, nie czuj się gorszy, kto im dał prawo żeby móc nas osądzić ?
|
|
 |
|
„Mam grono kumpli, najlepszy to samotność” | Kali
|
|
 |
|
nie umiem powiedzieć tego, że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem
|
|
 |
|
przeświadczenie, że gdy objęłam Cię - byłeś częścią mnie
|
|
 |
|
skąd obojętność, która każe mi stać, kiedy chciałabym pobiec za Tobą?
|
|
 |
|
"Wiem, że jestem trudna i uparta, wiem, że ciężko mnie ogarnąć, właśnie dla tego tak bardzo boje się, że własnie przez to jaka jestem kiedyś Cię stracę, odpuścisz sobie całkiem i odejdziesz"
|
|
 |
|
co najmocniej boli? nadal wierzę, że będzie inaczej. tłumaczę sobie wszystko tak jak chcę. udaję, że nie widzę tego co robi. kładę się do łóżka z nadzieją, że rano się obudzę i wszystko będzie jak dawniej. nazwij mnie naiwną lub żałosną. nic na to nie poradzę. wciąż jest tak samo i szybko nie minie.
|
|
 |
|
kolejna dawka kofeiny dostaje się do mojej krwi. czuję strach, niepewność, zrezygnowanie. czuję zwątpienie. boję się, że odejdziesz każąc mi iść przez to samą. proszę, nie rób tego. wiem, że sobie nie poradzę. stań obok i opierdol mnie za wszystko co zrobię źle. wyzwij mnie od szmat. podkładaj mi nogę. uderz z największej siły. ale nigdy nie odchodź. chcę poczuć, że mam dla kogo to dalej ciągnąć.
|
|
|
|