 |
|
Równo o północy zadzwonił do mnie przyjaciel. "Zejdź na dół. Proszę.." Szybko narzuciłam na siebie dres i pięć minut później stałam tuż obok Niego. "Co jest?"mruknęłam. Bez słowa wziął mnie za rękę i poprowadził na osiedle. Tam na trawie leżał koc. Położył się pociągając mnie za sobą. "Patrz. Ta gwiazdka jest Twoja" ręką wskazał w kierunku nieba "Daję Ci ją ponieważ jesteś jedną z ważniejszych osób w moim życiu. I wiem, ze mimo wszystko zawsze będziesz" Czując łzy pod powiekami spojrzałam na Niego niepewnie. "A Twoja?" spytałam. "Moją gwiazdką jesteś ty i te trzy kobietki, które czekają na mnie w domu. To i tak więcej niż zasługuje. Nic więcej nie jest mi potrzebne" przyciągając mnie do siebie wyszeptał do ucha. Spojrzałam w niebo dziękując za to, że pojawił się w moim życiu, bo dzięki Niemu i dla Niego jeszcze walczę. Trwam...
|
|
 |
|
Znowu te same wspomnienia z wakacji...znowu z tym samym chłopakiem. Niby fajnie, że się spotkaliśmy po roku czasu...ale teraz na nowo musimy o sobie zapomnieć ;( Ł < 3
|
|
 |
|
Miłości nie ma i nie będzie i w sumie chuj z tym.! ;/
|
|
 |
|
3,200 kg, 56 cm szczęścia. Zuzia
|
|
 |
|
Pamiętasz? Mówiłam Ci, że czuje ból. Nie tyle fizyczny co psychiczny. Opowiadałam przez co musiałam przejść, zwierzałam się z tego co boli, mówiłam że nie chce więcej być niczyją zabawką. Że cierpiałam kiedy ktoś mnie zostawiał, że tak cholernie bolało. Przekreśliłeś to wszystko postępując jak inni. Odszedłeś..
|
|
 |
|
I zapamiętaj, że jeśli zawiodę się do tego stopnia, że już wszystko będzie mi jedno, gdy wyduszę z siebie słowo "żegnaj" to powrotu już nie będzie. Dorosłam i nie dam Ci po raz drugi zniszczyć tego co ułożę, zabrać kawałka mnie, potraktować jak zabawkę..
|
|
 |
|
A najtrudniej powiedzieć "Żegnaj"..
|
|
 |
|
Nie mogłam wydobyć się z Jego uścisku choćby na chwilę,by wstawć kwiaty do wazonu.Całował mnie wszędzie po twarzy,szyi przytulając mnie z całej siły do siebie-Tęskniłem jak głupi-wypalił przenosząc mnie na łóżko.Sześć dłuugich tygodni niewidzenia dało się we znaki dla nas obojga.Czeka nas jeszcze 2 tygodnie za kilka dni,ale co to są dwa tygodnie w porównaniu do sześćiu?-Ja też..-szepnęłam nie wiedząc od czego mam zacząć.Powitanie było baardzo gorące,przyjemne i zaskakujące.Teraz już wiem jak to jest tęsknić za kimś tak bardzo,że braknie Ci tchu,słów..Teraz już wiem,że nie ma nic lepszego od myśli,że po długim powrocie masz do kogo wrócić,że ktoś na Ciebie czeka..Tak więc POZORNA back go home ;D || pozorna
|
|
 |
|
Zrób coś, pokaż mi sens dalszego trwania w tym wszystkim. Uświadom mi sens mojego życia..
|
|
 |
|
Zgubiłam sens, nie wierzę w ludzi, chciałabym odejść... Tak po prostu.. Zniknąć..
|
|
|
|