 |
|
Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
Może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie
|
|
 |
|
załamałeś się to wykopałeś sobie grób,
Chcesz odpoczywać to nie czekaj tylko coś w tym celu rób
|
|
 |
|
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Tu nie chodzi o szelest szacunkiem się płaci
|
|
 |
|
Nie wiem jak Ty, ja nie mam bólu wcale
Rap nie zabrał mi nic, to ja mu wszystko zabrałem.
|
|
 |
|
Nie ma tego zlego, co wyjdzie ci na dobre, nastepny dzien to twoj pierdolony problem
|
|
 |
|
obudź sie bo może być zapóźno zrobie to dziś co zrobić miałbym jutro
|
|
 |
|
zastanów się co człowiek robi, a teraz spójrz w lustro i to powiedz człowiekowi
|
|
 |
|
Nawet najtwardsi mają chwile, kiedy potrzebują klęknąć
|
|
 |
|
Bo najważniejsze chęć istnienia, spokojne dni i spełnione marzenia
|
|
 |
|
ażdy ma chwile, że w duszy deszcz pada, jedyne co, chciałoby się teraz płakać
|
|
 |
|
tyle jestes wart, ile sam od siebie mozesz dac
|
|
 |
|
tak mi brak twoich beztroskich oczu , kiedy cały świat mieścił się w małym pokoju , w szarym bloku. brak mi czasem hajsu , nie browarków w parku.. ale brak mi szczerych twarzy z tamtych czasów. brak żywego ognia , czystej zajawki. nie szczeniaków w szerszych spodniach niszczących ławki. nie , brak mi więcej , wielkie serce dla którego wszystko smakowało jak pierwsze , wiesz. brakuje mi twojego zdjęcia na tapecie i spojrzenia jakbym był ostatnim gościem na świecie. kilku ludzi , chwil czystych jak kryształ. nic nie było wtedy takie brudne jak dzisiaj.
|
|
|
|