 |
|
tak bardzo mnie kochasz ? i nie potrafisz zaakceptować mnie jako kumpeli ? teraz `spierdalaj` ? może mi też zależy , tylko w inny sposób..
|
|
 |
|
gdy próbujesz, a każde wypowiedziane słowo jest złe . tak bardzo się starasz , ale ta cholerna bezradność przewyższa wszystko..
|
|
 |
|
Bezsenne noce przez samotność
|
|
 |
|
nic dodać, nic ująć. nie zmieniaj się.
|
|
 |
|
mówiłam, że się nie zakocham, mówiłam że Go nie kocham, zapomniałam, że serce i tak wpierdzieli się przed rozum.♥
|
|
 |
|
jesteś mój i to dosłownie kwestia posiadania, bo jeśli dałeś mi swe serce to nie zgrywaj zimnego drania .
|
|
 |
|
i tak trwała w tym gównie z toksycznym koluniem.
radzili jej rzuć to w pizdu , mówiła nie umiem.
dręczyli się z jej bólem wszyscy bliscy wokół ,
ale gdy była przy nim osiągała święty spokój.
w natłoku myśli zastanawiała się często ,
czy ta toksyczność ją zniszczy czy osiągną zwycięstwo.
i gdy już się wydawało , że są prawie w domu..
on znowu swoim pierdoleniem wpędzał ją do grobu.
jak ziomuś się skończyły ich wspólne wojaże
nie czaję , ale zdaje się, że nie pod ołtarzem.
już ich nie spotykam razem ani osobno.
zniknęli , przepadli jak kamień w wodę podobno.
Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca.
ból , strach o lepsze jutro jeszcze to podkręcał.
nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim.
ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił.
|
|
 |
|
.nie mogę uwierzyć ,że ludzie tak szybko odchodzą ..
|
|
 |
|
godzinę temu jej oddech na szyi , włosy. już się nie zobaczymy i nie mogę nic z tym zrobić..
|
|
 |
|
był z nią zawsze za rękę myślami.
|
|
 |
|
będę cały czas . dopóki nie każesz mi odejść .
|
|
|
|