 |
|
I to nie jest wcale kwestia zerwanych łączy
Że nie możemy się dogadać kiedy gniew się włączy
Mimo że pamiętam jedne i drugie
Dobre i złe chwile przepalane szlugiem
Romantyczne spacery i te nocą po wódę
Wciąż nie wiem gdzie zgubiliśmy to co wywalczone z trudem
|
|
 |
|
' Znali się od małolata oboje głodni świata
Co by się nie działo będziesz mieć we mnie brata ! ';)
|
|
 |
|
'Lajla lajla
Jumanie spierdalanie
Siupanie i bakanie
Kiranie i jebanie'
|
|
 |
|
nie martw się, będę pamiętać za nas oboje.:)
|
|
 |
|
mimo wszystko nie pozwól, żeby czysta stała się Twoim przyjacielem. kiedy świat zacznie Ci się burzyć, choćbyś na nią wkurwiał, prosił o jakieś słowo - ni chuja, nie poklepie Cię po ramieniu wygłaszając cholerne 'stary, weź się kurwa, ogarnij, bo patrzeć nie można, jak masz taką mordę'.
|
|
 |
|
' byliśmy dzieciakami z dorosłymi problemami...'
|
|
 |
|
Nie rób priorytetów z kogoś kto jest tylko opcją.
|
|
 |
|
Od paru dni próbuję być szczęśliwa. Próbuję, bo w samotności wciąż wylewam potoki łez. Nie chcę jednak zamartwiać moimi problemami znajomych. Wiem, że spokojnie pomogliby mi ze wszystkim i najprawdopodobniej byłoby mi łatwiej, ale... Gdy poradzę sobie ze wszystkim sama, będę miała ogromną satysfakcję. Będę dumna z siebie.:)
|
|
 |
|
Spotkanie kogoś, kogo pokocha się z wzajemnością, jest wspaniałym uczuciem. Ale spotkanie bratniej duszy jest uczuciem chyba jeszcze wspanialszym. Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy tobie zawsze, bez względu na wszystko.
|
|
 |
|
Zniszczyłeś mnie - wybełkotała zupełnie pijana, śmiejąc się przy tym szyderczo - Zniszczyłeś mnie, zniszczyła mnie miłość do Ciebie, niezmienna tęsknota, i chociaż jutro wyprę się wszystkiego - wiedz, że to prawda - dokończyła. Siedział naprzeciwko niej na starej, drewnianej klatce smutno spoglądając jej w przekrwione zapewne oczy, czuła, że właśnie burzy się między nimi jakaś niewidzialna bariera, że za chwilę złamią zasadę, przekroczą granicę, że na marne pójdzie każda z łez, każdy smutek i rana pozostawiona na sercu. - Wiem i cholernie Cię za to przepraszam - szepnął łamiącym się głosem przytulając ją i mierzwiąc włosy. I chodź rozum aż krzyczał, aby wyrwać się z uścisku, serce wygrało - Jego dotyku potrzebowała każda komórka jej ciała - od tak dawna, nie mogła teraz tego zmarnować.
|
|
 |
|
Wykłady nauczycieli są jak pieprz z dżemem . On pieprzy, reszta drzemie .
|
|
|
|