 |
|
boli mnie serce i jakoś tak nie potrafię oddychać.
|
|
 |
|
Wiele osób mówi i zarzeka się, że miłość na odległość nie istnieje, że gdy ludzi dzielą setki kilometrów nie może istnieć między nimi prawdziwe uczucie i wszystko się szybko rozpadnie. Nie jest tak. Podstawowym błędem tego stwierdzenia jest brak wiary w siebie i chęci spróbowania czegoś nowego. Można kogoś widzieć rzadko ale tęsknota umacnia tylko uczucie, które jest między dwójką ludzi. Pocałunki będą smakować lepiej, a zwykłe przytulenie będzie cenniejsze od samego seksu. Pożegnania są ciężkie do zrealizowania ale pozwalają zaufać drugiej osobie. Im człowiek jest starszy tym ma więcej możliwości, jest mu łatwiej przetrwać pewien okres czasu by potem realizować swoje kolejne plany. Jak myślicie.. dlaczego Małolaci są szczęśliwi nawet w związku z osobą, oddaloną o setki kilometrów? Oni chcą wierzyć, że to im wyjdzie - często tak jest. Kiedy dorastają, każde z tych "wspomnień" powoduje uśmiech na ich twarzach. Potrafią kochać bardziej niż dorośli. | niby_inny
|
|
 |
|
Nie chce Cie znać już, nie chce Cie widzieć,
Nie chce słyszęć gdy łkasz, i zapomnieć o świcie,
Dziś palę twe szkice, płynie łza przez policzek,
Nim policzę do trzech, znikniesz TY i odbicie TWE !
życie, życie, co marzycieli Wiesza,
a może i w tej celi, ból potrafi pocieszać ?
a może chce poczekać kurwa kłamiąc, że tak nie jest,
bo może płaczesz teraz, i z tęsknoty szalejesz !
nie wiem, chyba już nie potrafię kochać,
albo gniew ukrył gdzieś miłość w Twoich oczach,
i szukam w przeźroczach czy jeszcze gdzieś ją widać ?!
czy chociaż jedna z miliarda chwil, była prawdziwa !
Błagam wybacz, rozrzucam zdjęcia w okół,
I wybiegam po zmroku, szukając śladów Twoich kroków,
A Ty stoisz w progu z oczami pełnymi łez,
A ja kocham Cię i ja wiem, że Ty wiesz..
— Skor♥
|
|
 |
|
zawsze będę za nią tęsknił. nasza miłość jest jak wiatr, nie widzę jej ale ją czuje.
|
|
 |
|
Tato. W naszym życiu przyszedł taki moment, że oddaliliśmy się od siebie. Zawdzięczam Tobie wiele jak i Matuli. To Ty zabierałeś mnie na pierwsze mecze i treningi. Od Małego wpajałeś mi zasady, których przestrzegam nadal żyjąc na tym osiedlu. Już nie rozmawiamy codziennie. Uświadamiasz sobie, że poszedłem w Twoje ślady - nie jesteś tym zachwycony. Tłumaczysz mi, że już czas zacząć żyć normalnie bym nie robił tych błędów co robiłeś sam - nie potrafię. Pytasz o Paulinę, chce to przemilczeć. Jestem tego pewny, doskonale o tym wiem, że mogę o każdej porze dnia i nocy stanąć w drzwiach sypialni mówiąc, że Cie potrzebuje, a Ty wstaniesz nic nie mówiąc i staniesz ramie w ramię ze mną do walki. Pamiętasz moje pierwsze kroki, ja pamiętam jak wracałeś do domu cały we krwi. Tłumaczyłeś mi zawsze matematykę na kibicowskich przykładach bym ją w końcu zrozumiał. Byłeś przy mnie i będziesz trwał do końca swoich dni - jestem tego dziś pewny. Przepraszam Ojcze za to ile razy Cie zawiodłem. | niby_inny
|
|
 |
|
boję się zaufać. mam dość kolejnych rozczarowań.
|
|
 |
|
idę na balkon w ręku szlug, telefon w drugiej. napisałabym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. zadzwoniłabym do Ciebie ale wiem, że tego nie chcesz. wybełkotała, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie."
|
|
 |
|
nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego, jest najważniejszy.
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby był teraz. Tak bardzo go potrzebuje, w tym momencie. Żeby stanął w drzwiach, z nutellą i krakersami w ręce. Objął ramieniem, przytulił, pocałował w czoło i tak jak kiedyś powiedział - Obiecuję, że będziesz szczęśliwa. Mogłabym wybaczyć mu wszystko. Tylko proszę, niech wróci.
|
|
 |
|
Wyobraźcie sobie ból kiedy odchodzi od was najważniejsza osoba. Kiedy możecie tylko stać i patrzeć, czujecie jak słone łzy spływają policzkach. Chcesz krzyczeć, że go kochasz ale milczysz. Milczysz bo wiesz, że teraz żadne słowo nie ma już najmniejszego znaczenia - tak się właśnie wtedy czułam.
|
|
 |
|
kocham go zbyt mocno, żeby skończyć znajomość. jednocześnie nienawidzę, by do niego wrócić.
|
|
|
|