 |
|
Zrywam złoty łańcuch i wracam do gry.//Fokus
|
|
 |
|
Popełniam błąd i się uczę i znów idę silniejszy.
I widzę w przód kolejny ruch.
Jestem zdrów, tak samo moje ciało, jak duch.//Sokół
|
|
 |
|
Nie mam trzech żyć, by się wczuwać w nienawiści.
Trzeba w przód iść, nie mam czasu na potyczki.
Biorę sprawy w swoje ręce i pod skrzydło bliskich.//Sokół
|
|
 |
|
Wszedłbym teraz przez ścianę do Ciebie,gdybym wiedział, że w ogóle istniejesz.//Sokół
|
|
 |
|
Zrozumiałem czego nie chcę-największa lekcja.//Sokół
|
|
 |
|
I serio nie wiem na co one wszystkie idą.
Ani look, ani hajs, a tym bardziej kurwa miłość.//Kękę
|
|
 |
|
Gdy gasną światła wtedy sumienia milkną.
Nad Odrą, nad Wartą, nad Wisłą.//Kękę
|
|
 |
|
Lecę ostrym łukiem dziś i jadę po bandzie.
Komu JD na lodzie, a ktoś może woli gandzię?
Może też być mix, to nie będzie w pogardzie.
(..)
Masa alkoholu wlewana przez gardziel.
rano rozstrój żołądka jak po McDonaldzie.
Debet rośnie, minusy na saldzie,
ale my takie loty to lubimy najbardziej.//Boski
|
|
 |
|
“Nosisz w sobie smutek, czujesz tęsknotę – ona w tobie mieszka od zawsze, od tak dawna, że nawet już nie pamiętasz, za czym tak tęsknisz.”
|
|
 |
|
“potem znów siedzę na łóżku i przelatuje
przeze mnie wiele uczuć, które nie całkiem
pojmuję.
potem zabraniam sobie myślenia.
istnieją pytania bez odpowiedzi.”
|
|
 |
|
“Obiecaj mi, że jutro rano się uśmiechniesz. Nawet, jeśli będzie szaro. Nawet, jeśli będziesz miała opuchnięte powieki, ciężkie myśli i żadnej wiadomości w telefonie. Obiecaj mi.”
|
|
 |
|
“Po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się, zapomina i nawet nie czuje, że zimno, bo zapomniał, co to jest ciepło.”
|
|
|
|