 |
|
Każdego dnia obiecujesz sobie, że coś zmienisz, a zawsze wszystko jest tak jak wcześniej.
|
|
 |
|
cieszyły ją małe bzdury, pr zyjemności małych chwil. cieszyły ją uśmiechy i księżyc na niebie..
|
|
 |
|
Dziś kręcimy się jak w karuzeli
|
|
 |
|
Przyklęknął przy grobie ukochanej i wysypał kosz białych róż, dokładnie 1023 kwaty, uśmiechnął się żałośnie nie podnosząc wzroku. -Tęsknię - szepnął trzymając w dłoniach jedną krwistoczerwoną różę - zawsze będę twój, nigdy nie zapomnę ani chwili z tobą mała - po jego twarzy popłynęły łzy. Podniósł powoli głowę i jego oczom ukazała się tablica na nagrobku a obok zdjęcie, najpiękniejsza kobieta jaką kiedykolwiek widział, ból ścisnął jego serce tak mocno, że musiał podeprzeć się dłonią o nagrobek. Dziura w duszy, rozsypywał się właśnie na małe kawałeczki szkła, ale nie upadł, starał się być silny. Dla niej, chciała tego, a on wiedział, że gdyby się poddał to zniszczyłby wszystko. Jego miłość trwa. -To jeszcze nie koniec. Do zobaczenia w niebie kochanie - powiedział rzucając 1024 różę na samą górę sterty i odchodząc.
|
|
 |
|
Nie, ja nie miewam 'fochów'. Ja jak się wkurwiam, to nie odzywam się tygodniami, i pewnie z słusznego powodu.
|
|
 |
|
skończ pouczać i nie mów już ,że ciągle widzisz mnie naćpaną . skończ morały ,popatrz w moje martwe oczy ,nie ma w nich tego co być miało . odeszłam jeszcze przed swoją śmiercią i nie potrzebuje rozmów ,pytań . jeśli nie umiesz zwyczajnie milczeć, to wypierdalaj . znikaj .
|
|
 |
|
mimo wszystko, byłeś tym, na którego czekałam całe życie .
|
|
 |
|
możemy być osobno ale mam nadzieję , że zawsze będziesz wiedział ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
Głupia. Co chwile podświetla telefon z myślą, że coś się pojawi. Ufo chyba.
|
|
 |
|
Czy można stracić coś czego nigdy się nie miało ?
|
|
 |
|
- a jeśli mi nie wybaczysz to pozostanę nieszczęśliwie zakochanym dupkiem. - no dupkiem to ty już jesteś, pozostaje tylko kwestia losu.
|
|
 |
|
Widział jak upada i zaczyna płakać nie mogąc znieść bólu, próbował ją podnieść ale był tylko powietrzem, bytem niematerialnym. Leżała na podłodze zwinięta w kłębek a on siedział obok na podłodze i przepraszał, że go nie ma tak jak obiecywał. Wypadek zniszczył ich wszystkie wspólne plany. Miał nadzieję, że ona da radę, ale wiedział co czuje. Chciała umrzeć, była gotowa się zabić. Rozdzierał go ból. Chciał przy niej zostać, chciał powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, że chce żeby żyła, ale mógł tylko mówić do siebie samego...
|
|
|
|