 |
|
ja- pisałam, kochałam, uwielbiałam, ty- odpisywałeś, śmiałeś, i kłamałeś.
|
|
 |
|
nie przepadam za poniedziałkami, a szczególnie, gdy jest 14-sty, i na dodatek luty.
|
|
 |
|
A tyle osób jak zaczynaliśmy mówiło z pełnym przekonaniem, że świetnie do siebie pasujemy. Everybody lies.
|
|
 |
|
Jeszcze pamiętam jak droczyłeś się ze mną i jak dziecko upierałeś się, że na osiemnastkę kumpla nie założysz garnituru, a tym bardziej krawatu. A ja tak bardzo chciałam, żebyś pasował do mojej małej czarnej. Śmiałam się, że zawrzemy układ z Twoją mamą i nie wypuścimy Cię z domu bez garniaka. Wiesz, wspominam to z uśmiechem. Dojrzałam. Co było nie wróci.
|
|
 |
|
miłość to zło, a ja lubie zło
|
|
 |
|
Ale najbardziej zabolały mnie Twoje słowa. 'Ty myślałaś, że tak będzie zawsze? Że w końcu nie powiem Ci do widzenia i koniec?' I ten Twój ironiczny chamski kozacki ton, którego nigdy nie używałeś w stosunku do mnie. Nie musiałeś tak kończyć. Ale stało się. To już nie istotne.
|
|
 |
|
Z perspektywy czasu wiele spraw widzę w zupełnie innym świetle. Wiele Twoich słów tłumaczę inaczej. Wiele Twoich czynów inaczej rozszyfrowuje. Może rzeczywiście ten związek się sypał od dłuższego czasu, tylko ja zakochana w Tobie niczego nie zauważałam. Możliwe. W końcu Twój kolega stwierdził, że i tak długo byliśmy razem. Że ten związek nie miał sensu.
|
|
 |
|
- a co u Ciebie.? - no ku^wa , wszystko na tip-top !
|
|
 |
|
bo jest kilka pytań, na które google nie zna odpowiedzi. / changedlife
|
|
|
|