 |
|
całe życie próbuję sam odnaleźć się w tym tłumie.
niby wiem prawie wszystko, ale mało rozumiem
|
|
 |
|
każą nam ciągle iść, zostawić problem, żyć.
by za zakrętem znów poczuć jak życie kopie w pysk
|
|
 |
|
choć różne są dni, mijają zawsze bezpowrotnie
|
|
 |
|
nasz rap jest wszędzie,
o nas słychać to ta muzyka jest, jak powietrze,
ty wiesz, że to miasto nią oddycha
|
|
 |
|
widzę przyjaciela też nie mówi nic,
poza słowami: „żyj” i „pozwól żyć”
|
|
 |
|
bo to przyjaźń postawia na nogi
|
|
 |
|
Przemyślenia wieczorne zawsze są do dupy. Albo usychasz z tęsknoty albo marudzisz bez sensu.
|
|
 |
|
może się zmieniłam i nie koniecznie na lepsze.
ale kolego, każda zmiana jest spowodowana jakimś powodem.
|
|
 |
|
przez życie z fartem to tylko kwestia podejścia.
Ty wbij to sobie w łeb że na porażki nie ma miejsca.
|
|
 |
|
nie obiecuję być bezbłędna, najlepsza czy idealna.
ale obiecuję być zawsz, pomimo wszystko.
|
|
|
|