 |
|
chcesz żegnać się, a to jest pora by się witać
|
|
 |
|
i myślę o niej ciągle choć byliśmy niepoważni i
brak mi jej najmocniej lecz to mój wymysł wyobraźni jest
|
|
 |
|
sens ci się skończył razem z wczorajszym winem,
lepiej żeby tamto wino wczoraj skończyło się z sensem
|
|
 |
|
dzisiaj znamy się gorzej, bowiem musieliśmy dojrzeć
i mijamy się na dworze często unikając spojrzeń
|
|
 |
|
weź ostatni haust, by poczuć, że jeszcze żyjesz
|
|
 |
|
pamiętam kiedy jeszcze inny tu był ten powietrza zapach
|
|
 |
|
zapal papierosa i puść całe życie z dymem
|
|
 |
|
umieram każdej nocy, za dnia maskuję smutek.
|
|
 |
|
nie zawsze żyję dobrze, bo żyję chwilą. To się staje w sekundzie, nie jest godziną.
|
|
 |
|
nie żałuj w życiu choćby dwóch minut, co do szczegółów to jest zawsze twój wybór.
|
|
 |
|
odrzuć te myśli chore, podnieś głowę, okoliczności są wyjątkowe.
|
|
 |
|
Czytaj między słowami i nie licz na litość dziś. Podam Ci reke ale policze palce.
|
|
|
|