 |
|
i gdy przez gardło spłynął znowu kieliszek
chciałeś wykręcić jej numer i ją usłyszeć
ona też tak miała pewnie setki razy
bo przecież była od Ciebie uzależniona.
|
|
 |
|
Chcę sprawić byś była szczęśliwa. Chcę nosić Cię na rękach i stanąć z Tobą przed ołtarzem. Chcę malować uśmiech na Twojej twarzy. Obdarzayć Cię zaufaniem tak silnym, jakim jeszcze nikt Cię nie obdarzył. Kłócić się o bzdury i przytulać, kiedy najbardziej będziesz tego potrzebowała. Robić Ci herbatę i wypijać Ci piwo, dzielić się z Tobą cukierkami, a później Ci je zabierać twierdząc, że źle policzyłem. Jeździć z Tobą na wycieczki za miasto, chodzić brzegiem Wisły obserwując ludzi w oddali. Rozmyślać nad kolejami tego świata. Budować z Tobą zamek nad morzem mając świadomość, że za chwilę i tak zburzy go ogromna fala. Całować Cię po szyi i dotykać Twojej drżącej dłoni. Robić Ci śmieszne fryzury, byś się złościła i nie mogła doprowadzić włosów do ładu. Kąpać się z Tobą w lodowatej wodzie i smażyć się w promieniach upalnego dnia. Patrzeć jak śpisz na moich kolanach i gładzić dłonią Twój chłodny policzek. Coś szepczesz? Słucham kochanie? Tak, kocham Cię nad życie./mr.lonely
|
|
 |
|
dotykając Twojego ciała czuję jakbym dotykał gwiazdy na niebie./ Skecz
|
|
 |
|
komputery to nie dla mnie jednak ! mówiłam, że nie umiem informatyki, a Ty mnie kujonem nazywasz :( jeszcze raz bardzo dziękuję Ci za pomoc i tak możesz myśleć, że uratowałeś mi życie. jesteś cieniasem, bo masz dziwne moblo na którym nie da się zmienić głównego. przy okazji korzystam z tego, że wygadałeś się z hasłem, z którego śmieję się cały czas. weź się za naukę, żebyś tą trójeczkę z chemii miał i żebym zła na Ciebie nie musiała być! jak już to czytasz to chociaż nie złość się na mnie, musiałam wykorzystać tą okazję.
|
|
 |
|
wszyscy się zmieniliśmy, wszyscy umrzemy, jest chujowo i już nie stabilnie, nie wiemy czego chcemy i dążymy do tego co najgorsze, ranimy, nie myślimy sercami, patrzymy na własne odbicia z fascynacją, nie znaczymy nic dla nikogo, znaczymy wszystko dla siebie samych../ Skecz
|
|
 |
|
każdej nocy umieram, każdego dnia umieram, każda łza, to jedna śmierć dla mojej duszy, każda kolejna kreska na ręce to jedna śmierć dla mojego ciała. chcę się od tego uwolnić, ale mówią, że nie ma dla mnie litości przez to co robiłem istocie, która nie zasłużyła na cierpienie. mówią, że teraz ja będę musiał cierpieć całe wieki, aby poczuć to co ona przez te kilkanaście miesięcy. miałem już mnóstwo momentów, że chciałem się uwolnić od tej męki, połknąć tabletki, umrzeć, zasnąć i już się nie obudzić. nawet tak robiłem, wiesz? ale po jakiś trzech minutach zbiera mnie na wymioty i wszystko zwracam, to pierdolona klątwa, za złamanie jej serca../ Skecz
|
|
 |
|
serce na dłoni? byłaś pierwszą dziewczyną, której dałem je potrzymać. trzymałaś je i patrzyłaś z taką troską w oczach, aż nagle rzuciłaś je o ziemię z całych sił i zdeptałaś, skakałaś po nim, aż do utraty sił. to było kilka lat temu pamiętasz? byłem jeszcze dzieckiem, które dążyło, do czegoś co było mu obce, do miłości, do dziewczyny, która nie była dla mnie, a przecież ludzie lubią coś, co jest niedozwolone, to ich rajcuje mimo cierpienia../ Skecz
|
|
 |
|
Jak zawsze zostałam sama. Nie ma nikogo, gdzie mogłabym pójść, zadzwonić, czy otwarcie napisać o tym co się dzieje. Rozpierdala mnie to wszystko od środka, bo ja nigdy nie odmawiałam nikomu pomocy. Do każdego wyciągałam dłoń, czasem kosztem własnego życia. Jednak byłam i pomagałam. A teraz co w zamian zyskuję? Bezsilność i bezradność, z którą nie mam sił toczyć wojny. Potrzebuję jednak odrobiny zrozumienia i wsparcia oraz tej rozmowy, gdzie mogłabym zrzucić z siebie wszystkich. Lecz dlaczego nie mogę mieć przy sobie przyjaciół tylko samych wrogów? Dlaczego to ja muszę być tą dobrą, która nic w zamian nie otrzyma ?! Jak długo mam ciągnąć aktorską grę i kłamać, że nic się nie dzieje przed samą sobą, kiedy co noc walczę ze łzami ?! No, ile do cholery mogę tak ciągnąć to wszystko?!
|
|
 |
|
pomimo tego, że Ci wybaczyłam i pozwoliłam wejść z butami po raz kolejny w moje życie choć wiem, że nie powinno się dwa razy wchodzić do tej samej rzeki nie znaczy, że zapomniałam. nie oczekuj ode mnie słodkich smsów na dzień dobry i dobranoc, podawania powodów złego humoru, sprawozdania z całego dnia, mówienia jak bardzo Cię kocham i tęskniłam. uczucie nie zmieniło się ale to ja zmieniłam swoje zachowanie w stosunku do Ciebie, chcę zachować dystans tak na wszelki wypadek gdybyś chciał odejść po raz kolejny.
|
|
 |
|
każdy wspólny rok tak kurewsko w głowie utkwił, że nie wiecie nawet jak wrócić na dawny szlak. i gdy spotkacie się przypadkiem gdzieś na mieście jest jakoś dziwnie, cholernie śmiesznie. rzucone "cześć" po dłuższej chwili, pustka pomiędzy ludźmi, którzy przecież razem żyli.
|
|
 |
|
W moich oczach łzy, w jego bezsilność bo nie umie płakać nawet gdy jebie się wszystko.
|
|
|
|