 |
|
I co tak patrzysz z tą zawiłą zazdrością na mnie gdy przechodzę obok? Myślisz że mnie to boli, denerwuje, gnębi? O nie koleżanko, ja po prostu wiem, żal Ci dupę ściska że ja go mam a ty jesteś tak pusta, że nie jesteś jego warta. DZIĘKUJĘ. / Jachcenajamaice ♥
|
|
 |
|
nienawidzę cię suko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
 |
|
znajoma otworzyła drzwi kabiny i szybkim ruchem zamknęła zeszyt w którym wówczas uzupełniałam zadanie. - szuka Cię. nie wnikam, chce swoje klucze czy coś. czeka na korytarzu. - wypaliła na jednym wydechu. - niech przyjdzie tutaj. - burknęłam do Niej w odpowiedzi, na co skinęła głową i wyszła. nadaremnie zamknęłam drzwi, bo już po kilkunastu sekundach znów zostały otwarte. - dobra, oddaj. - sięgnęłam do plecaka, znalazłam pęk metalowych kluczyków i stając przed Nim, zaczęłam je kołysać na jednym palcu, przed Jego oczyma. nie zabrał ich. kładąc ręce na moich biodrach przycisnął mnie do ściany, równie intensywnie jak wargi do moich ust - jakby wciąż było jak dawniej, jakby nic nie wydarzyło się w międzyczasie, jakby nic się nie posypało. przepłakane noce, ból, niepewność, ciągłe martwienie się stanęły w głowie. naciskając jedną ręką na klamkę, drugą odepchnęłam Go od siebie. - idź, wystarczy. - jęknęłam, starając się zamaskować cierpienie palące na powrót od środka. - ja się nie poddam.
|
|
 |
|
dobrze wiem co kryje się za słowami 'nie daje rady'. w cieniu zostają wszystkie stracone marzenia, wspomnienia a także w końcowym momencie, stracone życie.
|
|
 |
|
Pamiętasz jacy byliśmy szczęśliwi, spędzaliśmy ze sobą tyle czasu ile można było, kochaliśmy się jak nikt inny, w naszych oczach było widać miłość, rozumieliśmy się bez słów, wystarczyło jedno spojrzenie, a teraz? Teraz Ty nawet nie pamiętasz mojego imienia, ta twoja ' miłość ' zmieniła się w nienawiść, a zrozumienia kompletnie brak. | desperacko
|
|
 |
|
Przepełniała ich nienawiść wymieszana z miłością, widywali się sporadycznie, przypadkiem. Nawet gdy ona była ostro wkurwiona, uderzając go pięściami w klatkę piersiową on nie reagował, tylko zaczął namiętnie całować, szybki i ostry seks, a potem złość, złość że znów to się stało. - Tą pierdoloną miłość możesz skończyć tylko wtedy kiedy mnie zabijesz. - powiedziała i padł strzał, nie wiedzieli że jest w 13 tygodniu ciąży. | desperacko
|
|
 |
|
Uwielbiam , gdy moja przyjaciółka zamiast ratować mnie przed natarciem śniegiem , trzyma mi oczy zeby nie rozmazali mi makijażu ♥
|
|
 |
|
wszystko zależy od podejścia. nawet nie od nastawienia, ale od podejścia.
|
|
 |
|
nie jesteś mi obojętny, nigdy nie byłeś. ale nie mogę wiecznie pierwsza tego ratować. to co posypało się na naszych oczach... tylko Ty możesz to jeszcze kiedyś odbudować. będę czekać. ja nigdy Cie nie oleje. ale pierwsza ręki nie wyciągnę. nie tym razem.
|
|
|
|