 |
|
z perspektywy Jego ramion wszystko wydawało się lepsze. powiedzmy te płatki śniegu nie były puchem lepiącym się do ubrań, a wyimaginowanymi gwiazdkami, które opadały Mu na włosy. stawanie na palcach kończyło się całusem, a nie pudłem spadającym z regału na głowę. niemiecki przestał być nie do przejścia, gdy między licznymi regułkami, rzucał różniące się pytanie - z propozycją pójścia do kina, czy gdziekolwiek. Jego bluzy w mojej szafie, perfumy na półce pasowały równie perfekcyjnie jak On sam w moim sercu. teraz, kiedy noce utożsamiają się z ciepłym kakao i romansidłem w którym szukam naszych imion, zastanawiam się, jakim prawem zabrano mi to lepsze życie.
|
|
 |
|
- Gehen wir in den Tennisclub? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss Mutti helfen. Gehen wir schwimmen? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss joggen gehen. Gehen wir in den Park? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss zu Tante Olga fahren. - Gehen wir in den Park?! - Bartek, pytałeś już. - Będę namolny. Będę pytał, aż się zgodzisz.
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za to co zrobiłeś , ale jestem w stanie tu i teraz oddać za Ciebie życie .
|
|
 |
|
zawsze trzeba pamiętać kto był , gdy nikogo nie było .
|
|
 |
|
" Pamiętam słowa, które zabolały mnie tak strasznie. Co czułam? Nie pytaj, nieważne. "
|
|
 |
|
myślą że są lepsi ? NIE SĄ !
|
|
 |
|
Ja wiem, że lepiej byłoby nie czuć nic , albo cofnąć czas .
|
|
 |
|
Wyglądasz jakbyś całą noc wbijała 90 lvl w Metinie :x
|
|
 |
|
Teraz jej nie szanujesz, a pomyśl sobie co byś czuł gdyby miał ją kto inny.
|
|
 |
|
Dystans - przepaść, która powstała między nami po niemiłej rozmowie, wsparta przez długie dni milczenia i potęgowana żalem jaki żywię do Ciebie.
|
|
 |
|
jest jedna rzecz, dla której powinnaś mu być wdzięczna, nawet jeśli wydaje Ci się, że niczego takiego nie ma. bo przetoczył się przecież przez Twoje życie jak tornado, zniszczył i zniszczoną pozostawił. ale nauczył Cię kochać, prawda? pozostawił wspomnienia, które bolą, ale pozwolił Ci stawić sie w centrum, wypełnił Twoją pustkę, troszczył się i był... do czasu. masz prawo nienawidzić, niezaprzeczalnie. ale wiesz, że potrafisz kochać...właśnie dzięki niemu. nieważne, czy jest chujem, nieważne czy zadecydował za was dwoje, to nie ma znaczenia. umiesz kochać, nawet jeśli to boli.
|
|
|
|