 |
|
Czasem zastanawiam się, jakby wyglądało teraz moje życie gdybym Cię nie spotkała... [ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Uwielbiam kiedy patrzysz a po chwili Twój wzrok ląduje wbity w ziemię. Kiedy tak niewinnie się uśmiechasz i robisz specjalnie na złość. Bawi Cię to, że tak szybko się denerwuję i nie potrafię się za to na Ciebie gniewać. Kocham kiedy się uśmiechasz.. wtedy na Twoich policzkach pojawiają się dołeczki, którym w żaden sposób nie potrafię się oprzeć. W każdym calu jesteś ideałem . Ideałem, którego chcę mieć przy sobie ! [ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Nawet jakbym była niewidoma wiedziałabym, że się uśmiechasz. To się czuje. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Przynieś kajdany, o panie. Jam więźniem twego serca.
|
|
 |
|
Ból. Rozpadam się. Przede mną pustka, za mną pustka, wokół mnie pustka. Podgłaszam muzykę. Dźwięki ciężkiego metalu wydobywające się z głośników, próbujące zagłuszyć moje myśli, niezdolne zabić tego bólu. A wewnątrz mnie? Wewnątrz mnie cisza. Tylko serce bijące inaczej, niż kiedyś. Serce, które nigdy już nie będzie takie samo - ufne i kochające bezgranicznie. Teraz pozostało zranione, małe, przestraszone i nieufne. Tak trudno oddać je komukolwiek, przecież należało do Niego. Najlepiej byłoby zamknąć je w małym szklanym pudełeczku, w którym nie byłoby już dostępne dla nikogo. Niczym bezużyteczny, stary, zniszczony zabytek w muzeum, za szklaną szbą. Po co kochać, po co ludziom uczucia, skoro na koniec Twoje serce zostaje odepchnięte i porzucone, jak niepotrzebny śmieć...
|
|
 |
|
Głupia mała dziewczynko, nie przekonałaś się jeszcze, że nie wystarczy udawać, że jest fajnie, by naprawdę tak było? Gdy nie ma dnia, abyś o nim nie myślała, gdy nadal Ci na nim zależy, gdy nadal to boli, wtedy sam fakt, że o tym nie mówisz, że to tłumisz i pchasz gdzieś głęboko w głąb siebie, nie sprawi, że problem zniknie. Problem jest pokryty kurzem, osadem innych problemów i problemików, jest niczym cień, jest czymś z pozoru mniej ważnym, niż kiedyś, ale wystarczy drobiazg, by wydostał się na powierzchnię i na nowo Cię dopadł. Uciekasz, myślisz, że wygrasz? Głupia, naiwna dziewczyna z głupim, naiwnym sercem.
|
|
 |
|
To nie tak, że ja nie nadążam. To świat pędzi zbyt szybko. Chciałabym, aby się zatrzymał, chcę wysiąść.
|
|
 |
|
Czuję, że nadchodzi burza. Widzę błyski, słyszę grzmoty, krzyk nieba, krzyk uczuć, krzyk mnie, krzyk milczenia?...
|
|
 |
|
Mroczny chaos obezwładniający cały układ nerwowy. Łzy, które usilnie próbują wydostać się zza mocno zaciśniętych powiek. Rozpaczliwie kręcę głową, próbując odegnać wspomnienia spadające, jak niechciana zasłona, która może przysłonić co radosne, co wesołe, co kochane, co ma jeszcze jakiś sens. Zasłona, utkana z łez, bólu i cierpienia. Ona wisi nade mną, w każdej chwili gotowa spaść.Jest taka ciężka i przytłaczająca.
|
|
 |
|
Nigdy nie miałam tyle odwagi, by zrobić coś, aby nim wstrząsnąć, dlatego teraz zapamięta mnie jako zwykłą dziewczynę, która po prostu zawsze chciała dobrze. Zawsze twierdził, że bez cierpienia w życiu byłoby nudno. To najgłupszy wniosek jaki słyszałam. Ciekawe co powiedziałaby na to osoba dotknięta prawdziwą tragedią, która straciła dziecko, została zwgwałcona, jest chora na raka... Cierpienie jest czymś strasznym i okropnym, nie można traktować go jako sposób na nudę. Jednak ja byłam nudna, bo nigdy go nie zraniłam. Właśnie dlatego nigdy mnie nie pokochał. Właśnie dlatego wybrał ją. Właśnie dlatego odszedł.
|
|
 |
|
Najtrudniej konsekwentnym być w kwestii swoich uczuć i związanych z nimi postanowień.
|
|
 |
|
na co dzień, potrafiłabym rozmawiać z Nim godzinami, czasem nawet na tak błahe i nieistotne tematy, po to by jedynie wsłuchiwać się w brzmienie słów, w rytm Jego oddechu wydobywający się z głośnika telefonu. ten stan, chociaż tak mało znaczący to jednak najlepszy ze wszystkich, kiedy znów leżąc z telefonem przy uchu, uśmiechasz się do pustych ścian pokoju, znów wewnętrznie cieszysz się kolejnymi uderzeniami własnego serca, tymi, w których streszcza się to codzienne szczęście, jakie On, daje Ci sobą. [ endoftime ]
|
|
|
|