 |
|
ludzi się nie rani, rani się drani.
|
|
 |
|
skoro Ciebie nie ma obok nie ma łez, nie ma słów, które bolą.
|
|
 |
|
problem w tym, że wtedy chlałem mała i nie pamiętam czy wgl istniałaś.
|
|
 |
|
nie bać się, to jedno życie, więcej nie mamy szans, wiesz, że nie cofnie się czas, stracony czas.
|
|
 |
|
nalewam drugą szklankę, żeby nie była pusta jak pokój, moje serce i słowa w Twoich ustach.
|
|
 |
|
to codzienny schemat, kiedy mówię o uczuciach, mówię, że ich nie ma.
|
|
 |
|
i zostanie tylko list po mnie i tylko parę wspomnień o Tobie.
|
|
 |
|
karuzela mych pragnień zatrzymała się w miejscu. dziś mam Ciebie, nic więcej nie potrzeba już sercu!
|
|
 |
|
Prosta walka o każdy oddech, o który z każdą chwilą jest coraz ciężej. Biegnę by nie dać się złapać wspomnienią. Uciekam przed nimi, ale co z tego skoro wracają nocą? Chciałabym zapomnieć i żyć jak wcześniej, ale wtedy brakowało mi Ciebie, a teraz jest jeszcze gorzej. Upadam na zimną ziemię nie mając siły się podnieść. Co mi zostało poza tęsknotą za Tobą, miłością, która utrzymywała mnie przy życiu? Wierzyłam w kłamstwa, bo chciałam żeby wszystko, co mówisz był prawdą, ale to mnie zgubiło. Oboje staliśmy nad przepaścią tyle, że Ty po drugiej stronie. Pozwoliłeś mi spaść odchodząc by ułożyć sobie życie u boku innej dziewczyny. I nie mam Ci za złe, że próbujesz być szczęśliwy, a to, że nie powiedziałeś mi tego szczerze i nie chciałeś mieć we mnie nawet koleżanki. Skreśliłeś wszystko w czym ja pokładałam nadzieję, co pozwalało mi żyć normalnie./Lizzie
|
|
 |
|
lecz nigdy nie zapomnę Twych zasług dla języka
|
|
 |
|
Zabawne, że cały czas wracamy do punktu wyjścia. Trochę starsi, nic nie mądrzejsi, na pewno bardziej zranieni./esperer
|
|
 |
|
Odległość nie znaczy nic, kiedy ktoś znaczy dla Ciebie wszystko.
|
|
|
|