 |
|
Chciałabym obudzić się w nocy, czuć Twój zapach, słyszeć Twój spokojny oddech,
który delikatnie oplatałby się wokół mojej szyi. Chciałabym czuć swoją
dłoń opartą o Twój idealny tors i chciałabym czuć bicie Twojego serca - Mojego serca.
|
|
 |
|
Najpierw poznaj mnie od najgorszej strony, dowiedz się o każdym z moich grzechów,
popatrz ilu ludzi skrzywdziłam, a dopiero potem jeśli nadal będziesz miał odwagę,
powiedz, że i tak mnie kochasz.
|
|
 |
|
W życiu nie ma prób, od razu się zaczyna przedstawienie.
|
|
 |
|
i nie tęsknisz, i nie kochasz mnie, i nie obchodzi Cię mój wyjazd.
|
|
 |
|
Czułam tą lawinę dziwnych uczuć w środku. Wygrzewało mnie co chwilę jakbym najadła się dropsów.
|
|
 |
|
Na każdy Twój przyjazd czekam jak dziecko na święta.
|
|
 |
|
nie poznałeś smaku łez, to nie poznasz łez szczęścia.
|
|
 |
|
" Myślałam, że nauczę się braku ciepłych gestów i palących spojrzeń, że nauczę się zasypiać bez najmilszego głosu w kącie głowy. Tymczasem ty nigdy nie pukasz. Wchodzisz we mnie kiedy chcesz ( gdybyś był, a nie bywał raz na jakiś czas byłabym wreszcie czyjaś - nie bezpańska, aż tak. ) i stajesz mi w oczach jak łzy. Rozpalasz zmysły jak ogień w kominku, bo ciągle jesteś u siebie " / wracanie
|
|
 |
|
Zaczynam od nowa. Bez chłopaka, bez przeszłości, bez pierdolenia się z sentymentami i próbą uszczęśliwiania każdego. I chuj, będę przeginać z alkoholem, palić fajki i flirtować z facetami. Dokładnie tak jak wtedy, gdy jeszcze nikt nie złamał mi serca.
|
|
 |
|
I patrzę w okno i mówię kolejna runda, a za rogiem już czai się wyjebunda. Wyjebunda czai się!
|
|
 |
|
Otwieram oczy, budzę się, zapalam jointa, jestem na haju. Gubię wątek, trace siły, nie wiem ile to jeszcze potrwa. Wyjebunda mnie niszczy, z wyjebundą mam kontrakt.
|
|
 |
|
Nic się już nie liczy tylko Ty i ja. Złączeni, stopieni, zjednoczeni, niech to trwa.
|
|
|
|