 |
|
życie tu to czasem piekło, nie wiem jak jest w niebie.
|
|
 |
|
wiem mogę skonać i zabrać tą samotność ze mną,
czasem myślę czas dorosnąć albo czas się cofnąć w ciemność.
|
|
 |
|
to nie jest koniec i nawet jeśli nie wiem co to jest,
to nie pozwolę nam zamknąć powiek.
|
|
 |
|
i nie przypominaj więcej, że nas nagli czas.
ja ciągle wracam, choć mówię, że ostatni raz.
|
|
 |
|
już nie umiem się smucić, umiem się wkurwiać,
umiem ranić dupy i umiem grać na uczuciach.
|
|
 |
|
Brat powiedz, co masz z życia, ja mam parę ran nie do zszycia
|
|
 |
|
nie narzekam bo fruzie wolą optymistów.
|
|
 |
|
nie wybierać stu cyfr, nie szukać pereł.
trochę szczęścia dla ciebie to już w chuj za wiele.
|
|
 |
|
hip hopowa podróż do przyszłości.
|
|
 |
|
Nie ważne jak rym leci ziom, wsłuchaj się w przekaz,
sam powiesiłbym z chęcią tą kurwę, a nie człowieka.
|
|
 |
|
i upadam, pierdolę że się znowu nie układa
i powtarzam że już miałem nie upadać...
|
|
 |
|
Na szczęście pracujesz całe życie, a na nieszczęście sekundę.
|
|
|
|