 |
|
Przechodzą mnie dreszcze, kiedy widzę ofiarę
W sumie dziwne, myślałem, zamiast serca mam skałę
|
|
 |
|
Lubię wypić wódkę zanim wyruszę w miasto
Walczę już tylko ze smutkiem, bo sumienie dawno zgasło
A w głowie tak ciasno, bo za dużo przemyśleń
Nie wierzę, że to minie, nie umiem żyć bez ciśnień
|
|
 |
|
Nie oceniaj mnie, bo chuja o mnie wiesz
Nie krytykuj mnie, bo tylko tego chcesz
Nie oceniaj mnie, na głowę pada deszcz
To płacze Bóg, gdy widzi cały ten chlew
|
|
 |
|
W sumie jestem normalny, bo gównem się brzydzę
Wiem dobrze jak szanować, miłości się nie wstydzę
Ale świat tak ukształtował, że już tylko nienawidzę
|
|
 |
|
No chodź już tu, bum, zobaczysz co to ból
Co to dół, co to grób czy nienawiść do człowieka
Jak daleko się posunie ten co na nic już nie czeka
|
|
 |
|
Nie czuję, że należę do waszego gatunku
Człekokształtne poczwary o zjebanym wizerunku
|
|
 |
|
niby mamy siebie dość, ale zarazem nie potrafimy wytrzymać bez siebie jednej godziny, niby się nienawidzimy, ale zarazem kochamy i niby też między miłością i nienawiścią jest cienka granica, i niby jest tak, że gdy kogoś nienawidzimy nie możemy od tak zacząć kochać, niby ale jednak coś w tym jest .. /emilsoon
|
|
  |
|
Upojeni lenistwem poszukiwacze szczęścia. / OSTR
|
|
 |
|
Nie zaufam już nigdy, bo każdy umie tylko kłamać
Wykorzystać jak zwykłą szmatę, ruchać do rana
|
|
 |
|
Rozmyślania, urojenia, upadek wiele pozmieniał
Zabili pragnienia, ale czy skonała duma?
|
|
 |
|
I jedna myśl ze mną jest zawsze i wszędzie
Jeśli ja nie mam Ciebie, to nikt inny mieć nie będzie!!
|
|
|
|