 |
|
Siedząc w łazience spowiadam się pralce z miłości do Ciebie.
|
|
 |
|
kooooooochhhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaam Ciiiiiieeeeeeeeee - co? - nic czyszcze klawiature
|
|
 |
|
rozprysnę się na milion kawałków i wpadnę ci do oka.!
|
|
 |
|
spacerowałam uliczkami miasta. na sklepowych wystawach widniały wszelakie ozdoby świąteczne : stroiki, bombki, szopki, czy mikołaje. uśmiechnęłam się sama do siebie, pierwszy raz od tylu miesięcy. nawet Ty nie przysłonisz magii zbliżających się świąt.
|
|
 |
|
Nie stanę przecież na kamieniu i nie powiem - jestem kurewsko samotna , może ktoś mnie przytuli ?
|
|
 |
|
kurwa, kurwa, kuuurwa nie nawidze śniegu! :[
|
|
 |
|
poprosiłabym o Ciebie pod choinkę, ale tego nie zrobię ze względu na dwie rzeczy. po pierwsze; nie sądzę, że spodobałoby Ci się, obwiązywanie czerwoną kokardą. po drugie; 180 centymetrowy prezent nie zmieści się pod moją lichą choineczką.
|
|
 |
|
Zamknęłam oczy, zatraciłam się w fantazji i marzeniach, chwyciłam długopis i zaczęłam pisać coś na kartce, nie sądziłam, że to będzie Twoje imię.
|
|
 |
|
Chciałabym być Twoim ulubionym fotelem, bluzą, rękawiczką albo chociaż czapką. Czymkolwiek wreszcie, czego musiałbyś dotykać i cieszyć się, że posiadasz.
|
|
 |
|
^ brak pomysłów na następne trzy oddechy , i dwie kolejne myśli ^
|
|
 |
|
niekiedy za mało odwagi , żeby nacisnąć enter..
|
|
 |
|
zajebiście niszczysz mi serce .
|
|
|
|