 |
|
jestem uzależniona od Ciebie, ale na odwyk za chuja nie pójdę.
|
|
 |
|
Mówisz: szmato. Udowodnij. Mówisz: dziwko. Widziałeś żebym kiedyś komuś dała! Mówisz: jesteś słodka. Zrobię okropną minę i zapytam się.. A teraz? Mówisz: idiotka. Zapytam dlaczego...? Mówisz: wieśniara. Co masz na myśli? Mówisz: udajesz kogoś kim nie jesteś. Skąd możesz to wiedzieć skoro mnie nie znasz...?
|
|
 |
|
obserwujesz go zachowując dystans, kochasz patrzeć jak się uśmiecha. marzysz o tym, że może kiedyś będzie twój, chociaż na chwilę. on podchodzi do ciebie, twoje serce bije coraz mocniej. próbujesz wmówić sobie, że go nie kochasz, ale śnisz o nim, masz nadzieję, modlisz się, że moglibyście być razem.. miałaś tak kiedyś?
|
|
 |
|
-ale mam czerwony nos. jak Rudolf. -kochanie, gdyby Rudolf był tak śliczny jak Ty, Mikołaj byłby zoofilem
|
|
 |
|
-nie znam Cię od wczoraj.. widziałam jak na Niego patrzysz.. -to aż tak widać? -taaak. i to bardzo. patrzysz na niego z miłością. i wiele byś pewnie dała, by i on patrzył tak na Ciebie, prawda? -...
|
|
 |
|
tylko ty potrafisz wywołać u nie ten prawdziwy uśmiech.
|
|
 |
|
i kocham chwile w których idąc z daleka widzę cię, czekającego przy naszej ławce. uśmiechasz się i spoglądasz na telefon. kiedy tylko podchodzę bliżej informujesz mnie ile się spóźniłam. a ja zawsze w głowie mam tylko dumną myśl, że chociaż zawsze się spóźniam i dobrze o tym wiesz - przychodzisz punktualnie i czekasz na mnie ile trzeba.
|
|
 |
|
uwielbiam kiedy mówisz mi, że chcesz zasypiać i budzić się obok mnie każdego dnia.
|
|
 |
|
'nie wiem jak ty to robisz, ale ja już strasznie za tobą tęsknię ;*' napisałam. odpisałeś, że to chyba dobrze. nie wiem kochanie. tęsknię 5 minut po rozstaniu, dwa dni kiedy cię nie widzę są nie do przeżycia. boję się, że kiedyś odejdziesz, a ja nie będę potrafiła sobie bez ciebie poradzić. moje łóżko po 2 tygodniach nadal pachnie tobą. moje włosy także. a moje serduszko cichutko daje do zrozumienia, że przepełnia je miłość do ciebie. boję się utraty ciebie, jak małe dziecko boi się o ulubionego misia. potrzebuję zobaczyć cię teraz w drzwiach mojego pokoju. potrzebuję wylądować w twoich ramionach. potrzebuję poczuć znowu twój zapach i smak ust. tęsknię kochanie.
|
|
 |
|
dziś, kiedy siedzę przy komputerze w za dużej koszuli, słuchając ulubionej piosenki, pragnę tylko jednego - usłyszeć dzwonek do drzwi. zbiegłabym szybko po schodach na bosaka. w drzwiach czekałbyś ty, witając mnie swoim promiennym uśmiechem. stanęłabym na palcach, żeby dać ci buziaka i ponarzekać, że nie widzieliśmy się dopiero dwa dni, a ja już umieram z tęsknoty. wziąłbyś mnie na ręce i zaniósł do pokoju. zrobiłbyś nam po kubku gorącej czekolady i siedzielibyśmy ta chwilę - pijąc i rozmawiając. później wziąłbyś mnie na ręce i zaniósł do łóżka, a ja przestałabym się czuć małą, stęsknioną dziewczynką. nasze usta, spotkałyby się ze sobą, zniecierpliwione, zakochane. poznawalibyśmy swoje ciała na nowo, szybko, delikatnie. chociaż za oknem jest śnieg, nam byłoby gorąco. a kiedy doszlibyśmy do ustalonej granicy, zwolnilibyśmy, ja znowu poczułabym się dziewczynką. wtuliłabym się w ciebie, spokojna, otulona twoimi ramionami, wsłuchana w twój oddech i rytm bicia serca zasnęłabym z uśmiechem.
|
|
 |
|
i wyobraź sobie, że gdzieś tam - jesteś kogoś marzeniem./never.come.back
|
|
 |
|
w ciężkich momentach, zawsze robię to samo. mam już taki nawyk. wracam do Ciebie. po to, żeby znów poczuć się tak cholernie bezpiecznie, dobrze.. Twoja obecność mnie leczy. wyswobadza ze wszystkich cierpień. jesteś moim prywatnym doktorem. jedynym, który ma wstęp do mojego serca. jedynym, który ma prawo je naprawiać/never.come.back
|
|
|
|