 |
|
nie chodzi o to, że jesteś niedoskonały. nikt nie jest idealny, każdy dusi w sobie problemy, walczy z wadami i gryzie się w język lub nie przy wypowiadaniu przykrych słów. boli mnie tylko to, że nie zawsze potrafimy się porozumieć. pojąć czyjeś smutki i troski. / tonatyle
|
|
 |
|
lubię, gdy się uśmiechasz. nie lubię sprawiać Ci bólu swoimi słowami. jest mi źle, kiedy się kłócimy. zżyłam się z Tobą i nie chcę łatwo odpuszczać. cieszę się, że jesteś. wierzę, że zawsze będzie między nami nić porozumienia. a nawet jeśli będzie źle, odnajdziemy się z powrotem. / tonatyle
|
|
 |
|
środek nocy, idziemy całkowicie z tyłu. co po chwile ktoś nas woła abyśmy przyśpieszyli, ale to tak jakbyśmy byli w zupełnie innym świecie. przechodząc obok jednej z ławek, nisko spuszczam głowę i zamykam oczy. za wszelką cenę nie chcę dopuścić do siebie tych wspomnień, a on chwyta moją rękę i sadza na niej. nie zdaje sobie sprawy na jakie niebezpieczeństwo się naraża. ręką pocieram o jej róg czując wciąż obecne "na zawsze". -co jest? -mówiłeś, że uwielbiasz tamtą ławkę, bo widzisz, ja właśnie tej nienawidzę. jestem tutaj pierwszy raz od tamtego czasu. pierwszy raz bez niego. dlatego czuję się tak nieswojo. wyryliśmy tutaj kawałki naszych serc, z tym że on odebrał swoje, zostawiając moje całkiem samo. -co ty gadasz! przecież jestem obok
|
|
 |
|
kurwa, ludzie, myjcie się. woda nie gryzie. / tonatyle
|
|
 |
|
Spójrz. Mijasz w ciągu dnia tyle ludzi, każdy z Nich ma inną historię, inne problemy, inną przeszłość. Nie wiesz czy Pan, który teraz się do Ciebie uśmiecha za chwilę nie otrzyma wiadomości o tym,że jego żona z którą spędził całe życie właśnie umarła. Nie wiesz czy ta Pani która zirytowała Cię w autobusie właśnie nie straciła swojego całego dorobku życia. Nie wiesz czy "żul", którego codziennie widzisz pod sklepem nie ma do opowiedzenia niesamowitej historii miłosnej, która sporwadziła go na tą drogę. Nie wiesz co czeka dziecko, które teraz bawi się na placu zabaw pod Twoim domem. Nie oceniaj po pozorach, nie oceniaj po tym co słyszysz. Każdy z Nas w głębi siebie chowa coś, co kiedyś zmieniło jego bieg życia, dlatego znajdujemy się tu gdzie teraz, nic nie dzieje się bez przyczyny |aawalk
|
|
 |
|
to miał być doskonały wieczór, tak jak kiedyś. i nie wiem, może miałam zbyt duże oczekiwania, albo po protu jestem przeraźliwie naiwna. wracając ciemnymi ulicami, modliłam się aby wreszcie odszedł. po raz pierwszy miałam go dosyć. tego wieczora miałam być najszczęśliwszą kobietą na świecie, a przepłakałam całą noc. tak o! bo jak inaczej miałam się czuć? pomylił mnie z nią. zaczął ją przy mnie wychwalać jak najwspanialszy cud. dobrze wiedząc jaki mam do niej stosunek. a przecież nie będę robiła durnych scen. wolę sama, schowana pod kołdrą, pomału umierać. bez świadków, bez pytań, bez durnego pocieszania. chociaż tym razem potrzebuję czyjeś obecności. potrzebuję kogoś, kto bez zbędnych pytań po prostu mnie przytulił. bo czuję się naprawdę źle. kurwa, jakie to śmieszne.
|
|
 |
|
Już nie wierzę, że gdzieś tam jest dla nas miejsce. Patrząc w gwiazdy już wiem, że nigdy nie znajdziemy się pośród nich. Nie ma przyszłości, przynajmniej tej wspólnej./esperer
|
|
 |
|
Może wtedy trzeba było ich posłuchać? Może nie powinniśmy się zdarzyć, a dzisiaj mniej byśmy cierpieli./esperer
|
|
 |
|
Przecież Ci nie powiem, że coś pęka. Tego nie da się opisać słowami, wiesz? Oddalamy się każdego dnia, ale nic z tym nie możemy zrobić, zupełnie nic. Wypuszczam Cię z rąk i boli, cholernie boli, ale nie jestem w stanie tego zatrzymać. Choć łzy rozmywają obraz, jedynie wzruszam ramionami. Nie krzyknę, straciłam głos. Tylko patrzę, ale wzrok też pusty. Przecież Ci nie powiem, że oto na naszych oczach umiera nam miłość. Obudzimy się dopiero kiedy nie zostanie z nas nic, kiedy nie będziemy mieli dokąd wracać./esperer
|
|
 |
|
Cześć, gdzie biegniesz? Usiądź na chwilę na tej ławce, pamiętasz tą ławkę? Tak to ta, na której doszło do początku wielkej miłości, która zakończyła się niewiele potem w tym samym miejscu. Usiądź i rozejrzyj się,boli prawda? Poczekaj chwilę, popatrz jeszcze raz. Boli, ale mniej. Widzisz tego chłopaka, z różą pędzącego przed siebie? Jest szczęśliwy, szczęśliwa będzie też ta dziewczyna do której biegnie. Popatrz teraz w lewo, widzisz dziecko biegające ze smyczą w ręce wpatrzone w swojego psa jak w obrazek? Ono jest niczego nieświadome, jest po prostu szczęśliwym dzieckiem. Tam z tyłu gdzieś para właśnie się kłóci, dziewczyna płacze, chłopak próbuje się wytłumaczyć. A teraz weź lustro do ręki, widzisz siebie. Zrozum,że nawet kiedy u Ciebie jest najgorzej, łamie Ci się serce, nie masz siły oddychać, to świat tego nie widzi, życie dalej sie toczy. Każda minuta mija tak samo.Wstań i udawaj,że Twoje życie też się toczy, udawaj dopóki sama w to nie uwierzysz |aawalk
|
|
 |
|
Cokolwiek. Wódkę, prochy, szczerą rozmowę, ramię przyjaciela, mocne przytulenie. Cokolwiek, byleby przestało boleć./esperer
|
|
|
|