 |
|
"Rozbierasz się tak spokojnie, do naga, nie czerwienisz się przy tym, i nie gasisz światła i tak bezczelnie się na mnie patrzysz kiedy rozpuszczasz włosy,
i zawstydzasz mnie tak, że chciałbym zgasić światło,
i pragnę cię tak, że gaśnie światło na naszej ulicy, przepalają się żarówki, gasną telewizory, gaśnie neon na centralu, gasną podświetlone reklamy, całe miasto idzie spać a ja,
Wdrapuję się po twoich nagich żebrach najwyżej jak się da i tak cholernie się wtedy boję, że jak spojrzę w dół, zobaczę ciebie zbierającą się do wyjścia.
Zostań.
Zostajesz."
/Anna Marta Pisze
|
|
 |
|
Na pierwszej randce spytałam, co we mnie widzi. Odpowiedział: "Swoją przyszłość".
/Jodi Picoult, "To, co zostało"
|
|
 |
|
Zazwyczaj wieczorami mam ochotę na herbatę i na życie z Tobą, wiesz?
|
|
 |
|
'Poczułam, że strasznie mnie do niego ciągnie. I strasznie mi nie wolno.'
|
|
 |
|
Pamiętasz, jak to było kiedy pocałowałaś go pierwszy raz? Ten magiczny moment, w którym wszystko się zmienia?/ 'Skins'
|
|
 |
|
chodź
pokażę ci jak smakuje noc
jedzona kawałek po kawałku
|
|
 |
|
i w tym całym syfie w którym żyje na co dzień dostaje wiadomość od Ciebie. i chcesz wyjść, pogadać, na fajkę, na piwo, kończymy przy 4 piwach i paczce fajek, gadamy, śmiejemy się jakby miesiąc 'niegadania' nic dla nas nie znaczył, jakby go nie było i znów zbijamy sobie piątki i znów tylko my rozumiemy swoje sarkastyczno-ironiczne docinki, dziękuje
|
|
 |
|
Wiesz, że kocham płakać tylko wtedy, gdy pada deszcz? Że potrafię tłumić w sobie emocje miesiącami i cierpliwie czekać, czekać na to, aż poczuję na sobie delikatne muśnięcie pierwszej kropli? Wiesz, że kocham wtedy życie? To uczucie, że mogę wyjść na ulicę z podniesioną głową i mogę iść przed siebie bez obawy, że każdy wzrok będzie skierowany ku mnie? Razem z deszczem odchodzą moje zmartwienia. Odchodzi wszystko, co zżera mnie od środka. Łzy stają się niewidzialną słabością, która mnie opuszcza. Opuszcza na chwilę i wraca z każdym dniem, aż do kolejnego momentu pojawienia się pierwszej kropli. W międzyczasie szumi we mnie wiatr. Silny i porywczy
|
|
 |
|
I proszę, nie dzwoń, po prostu przyjedź, można u mnie palić.
|
|
 |
|
wszyscy siedzimy i myślimy o ludziach którzy odeszli z naszego życia
|
|
 |
|
Ale nagle zjawiasz się ty i robisz dziwny szum
|
|
 |
|
Jesteś ryzykiem, które zawsze podejmę.
|
|
|
|