Widziała wszystko przez łzy. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Stała na tym przystanku czekając na autobus tóry wywiezie ją najdalej jak się da. Oczywiście w uszach miała słuchawki a z nich płynęła śliczna ballada o miłości. Wyobrażała sobie że to ona mu śpiewa jak bardzo go kocha a on przyłącza się do niej i śpiewa ze nigdy jej nie zrani. Wyłączyła muzykę. Miała świadomość tego że nigdy nie będą razem ale łudziła się że może zmieni zdanie. powiedziała mu co do niego czuje a on ją wyśmiał. To przez niego tu stoi. Nie mogła wytrzymać tego upokorzenia. Autobus przyjechał. Wsiadła do niego i kazała kierowcy zawieźć ją najdalej jak mozna
Bo wiesz , Fiona pokochała Shreka , pomimo , że brakowało mu bardzo dużo do ideału . Był zielony , bekał , kąpał się w błocie i miał mnóstwo wad , ale potrafił kochać , czego nawet najprzystojniejszy z książąt nie potrafił .
Cieszę się że nasz związek nie był taki jak np. Seleny Gomez i Justina Biebera. Nie lizaliśmi się na każdym kroku żeby tylko o nas mówili. Z nami było inaczej. Słowa były szeptane, pcałunki namiętne ale dyskretne. wszystkie gesty były takie intymne że sprawiały iż nasza miłość stawała się coraz bardziej magiczna... Szkoda że koś to zepsuł :/