 |
|
wracałam ze szkolnego placu zabaw gdy mój,, chłopak mnie wystawił '' . przechodziłam koło tak zwanego peronu było tam parę znanych mi osób w tym kolega z klasy zawołał mnie do nich. on właśnie nauczyła mnie palić, pić alkochol wtedy właśnie poczułam że to ona jest tą właściwą miłością .
|
|
 |
|
jesteście dwiema najważniejszymi osobami w moim życiu . ale teraz sie zamknijcie !
|
|
 |
|
Od rana się nie odzywał..Nie dawał żadnego znaku..A przecież byliśmy umówieni na wieczór..Cisza.. Nie rozumiałam dlaczego..Nie ma nic na koncie?Internet mu padł..A moze nie chce się ze mną spotkać..Nie to niemożliwe-pomyślałam uśmiechając się sama do siebie.Jednak gdzieś tam głęboko w środku czułam,ze to koniec..Że cos sie skończyło,jednak starałam się tym nie myśleć.Zabrałam się więc za szykowanie..Trochę mi to zajęło,ale efekty było widać od razu.Jeszcze pociągniecie tuszem rzęsy,nałożyłam błyszczyk na usta i byłam gotowa do wyjścia,gdy usłyszałam dźwiek przychodzącego smsa..Z uśmiechem na twarzy przeczytałam:"Sorry,nie mogę dziś wyjść".Usiadłam z przejęcia,czułam ścisk żołądka,gule w gardle i wodospad słonych łez na policzkach..Nie wiem jak długo tak siedziałam..nie wiem ile czasu minęło od kiedy doszłam do siebie..Chociaż często mam wrażenie,że jednak nie doszłam do siebie do tej pory..I nie zanosi się na to,abym zaczęła funkcjonować tak jak przed poznaniem Ciebie..
|
|
 |
|
nieopisane uczucie, kiedy mam przy sobie osoby, które staną na głowie tylko po to, żeby poprawić mi humor.
|
|
 |
|
-ej, kotku, wiesz że słowa ' kocham cię' za 10 lat, będą brzmiały jak kanapka z serem? - kanapka z serem. - ja ciebie też kanapka z serem.
|
|
 |
|
dostałam zaproszenie na spacer z miłością. szkoda tylko że nie przyszła.
|
|
 |
|
siedziałam na parapecie dopalając papierosa a w uszach o moich problemach rapował eminem..
|
|
 |
|
Gdyby każdy z nas otrzymał możliwość wykonania jednego strzału w stronę osoby, której nienawidzimy, jak myślisz przeżyłbyś?
|
|
 |
|
Pamiętam ostatnie nasze spotkanie.. Patrzałeś mi w oczy z takim przejęciem, z taką troską i miłością..Nie mogłeś oderwać wzroku od moich zielonych tęczówek.. Wtedy nie przyszło mi nawet na myśl, ze to nasze ostatnie spotkanie..że ostatni raz nasze usta złączyły sie w jedność..Ze ostatni raz trzymałam za ręke swoje szczęście..I je wypuściłam.. Chociaż nie.. Ono samo odeszło raniąc moje serce..A teraz prócz Twoich spojrzeń i gestów nie ma nic.. Ale uwierz mi.. To może być dopiero początek..Nasz początek..
|
|
|
|