 |
|
dzisiaj , gdzieś pomiędzy milion pięćsetnym oddechem , a siedemset czterdziestą dziewiątą łzą zrozumiałam , że chodzi o ten kawałek dobra który mi podarowałeś. o tych kilka uśmiechów , parę uścisków i nieco długich spojrzeń. chodzi o to ciepło , które dałeś mi odczuć. to za nim tak tęsknię. i właśnie zdałam sobie sprawę , że za szczyptę miłości oddałabym całą siebie.
|
|
 |
|
przyklejała uśmiech do twarzy wraz z nakładaniem podkładu na twarz. udawała szczęśliwą , by nie musieć każdemu tłumaczyć co jej zrobiłeś. najgorzej było gdy zostawała sama , nie miała przed kim udawać , a samej siebie nie potrafiła oszukiwać. zaczynała wtedy płakać z bezsilności , krzycząc z rozpaczy.
|
|
 |
|
a gdy powiedział mi , że chce spróbować z inną , że ją kocha ,
poczułam się szczęśliwa i spokojna , bo już wiedziałam na czym stoję.
zrozumiałam , że zakończyło się to czekanie przed zaśnięciem na smsa ,
który i tak nie nadchodził , że skończyły się smutki i niepokoje kiedy go nie było , kiedy się nie odzywał. to wszystko.
|
|
 |
|
dostawałam gęskiej skórki , gdy w taki
prowokujący sposób przyciągałeś mnie
do siebie i namiętnie skradałeś szybkie
pocałunki.
|
|
 |
|
chciałem tylko powiedzieć , że jesteś bardzo piękna. a piękne osoby nie wyglądają dobrze same. Ty też potrzebujesz pary. Bóg stworzył wszystko w parach. na drzewach kiełkują na raz po dwa liście. rzeka ma dwa brzegi. mamy dwoje oczu , dwoje uszu , dwie ręce. wszystko ma parę. dlaczego Ty miałabyś być sama ?
|
|
 |
|
patrzeć jak Jego gorący oddech przecina zimowe powietrze, jak brudzi się czekoladowymi lodami, jak się śmieje, jak przeczesuje palcami włosy, jak poruszają się Jego wargi, gdy mówi. obserwować Jego iskrzące się tęczówki zmieniające odcienie, ruchy rąk, kiedy z pasją o czymś opowiada. fajnie Go mieć - ja wiem. tylko się boję. boję się, że któregoś dnia znów to wszystko stracę, pojawi się inna, a ja zniknę. odejdę na drugi plan z pustą świadomością, że wcześniej określał mnie mianem przyjaciela.
|
|
 |
|
którejś nocy zamknęłam ze spokojem powieki, oddech jakby zwolnił, księżyc nie raził mnie po oczach - zasnęłam z myślą, że już jest dobrze, że zapomniałam, pójdę na przód. obudził mnie dźwięk przychodzącej wiadomości, a pierwszy raz od miesięcy na wyświetlaczu ogarnęłam Jego imię. prosta wiadomość, 'koniec z nią. przepraszam za wszystko, jutro pogadamy', niczym ukryte 'hej, sklejaj swoje serce od początku'.
|
|
 |
|
niemy mówi, że ślepy wdział jak
szczerbaty odgryzał włosy łysemu
|
|
 |
|
mama zawsze się mnie czepia, że cieszę
się do monitora, a sama z telewizorem gada.
|
|
 |
|
jak dla mnie moglibyście gryźć ziemię!
moje IQ starczyłoby na całe wasze pokolenie.
|
|
 |
|
chcesz romantyka? dla ciebie będę chuj wie kim
jutro wieczorem, jeśli znów mi się nie urwie film.
|
|
|
|