 |
|
' po co mam uczyć się matematyki? Widziała gdzieś pani sklep w którym każą pani wyciągać pierwiastek sześcienny z ceny czekolady, albo logarytm z paczki fajek? Już wolę uczyć się fizyki, dzięki niej chociaż obliczę czas i prędkość z jaką kula wystrzelona w moją głowę w nią trafi.
|
|
 |
|
idealny mężczyzna nie pije, nie pali, nie robi zakładów, nie sprzecza się i nie istnieje.
|
|
 |
|
Kiedy byłam mała , chciałam być księżniczką . Potem chciałam być piosenkarką , tancerką , modelką lub aktorką . Następnie chciałam być bardzo bogata i nic nie robić . Kiedy zdałam sobie sprawę , że nie dostanę niczego za darmo , zaplanowałam sobie , że będę psychologiem . Lecz teraz już wiem na pewno , kim będę . Będę mieszkanką miasta , w którym Ty mieszkasz i chcę być z Tobą . Reszta nie ma znaczenia .
|
|
 |
|
było pochmurne popołudnie, wzięłam do ręki słuchawki i postanowiłam iść na spacer. podążyłam w stronę pobliskiego parku i usiadłam na jednej z ławek. brakowało mi Ciebie. rodzice zawsze wszystko nam komplikowali.. wsłuchałam się w tekst piosenki i zamknęłam oczy. po chwili usłyszałam dziwnie znajomy śmiech. otworzyłam oczy i dostrzegłam jakąś dziewczyne u Twojego boku. o dziwo nie wpadłam w histerie. wystukałam jedynie wiadomość " nie wspominałeś ,że rodzice dali Ci jakąś sukę pod opiekę. " po jej przeczytaniu rozejrzałeś się dookoła i Twoje przerażone oczy zatrzymały się na mnie. wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę domu. dostawałam coraz to więcej wiadomości od ciebie lecz zaśmiałam się tylko gorzko i wyrzuciłam kartę sim do śmieci. dopiero wtedy zauważyłam łzy spływające po moim policzku. odwróciłam się, lecz Ciebie nie było. właśnie wtedy zaczęłam nowy etap w swoim życiu.
|
|
 |
|
W dniu dzisiejszym uświadomiłam sobie, że nie ma rzeczy trwałych.
Prawdziwa miłość w tych czasach opiera się na sexie, przedstawiciele JP, którzy jak sądzą ,,są jak bracia" wożą się po ulicach w szerokich bluzach, czują się ważni, ale gdy ci ,,bracia" są potrzebni leczą kaca.
Puste tupeciary kręcą dupą, by zawrócić w głowie facetowi i czują satysfakcję z tego, że olewają gości, który ślinią się na ich widok.
Więc lepiej zastanów się kogo nazywasz bratem,
przyjacielem czy swoją miłością.
|
|
 |
|
Codziennie wieczorem mówię sobie " Jutro zdecydowanie podejdę i zagadam " , kiedy już jestem 3 metry od niego, moja podświadomość idzie zdecydowanym krokiem najpopularniejszej dziewczyny w szkole do przodu, a moje nogi idą w drugą stronę ...
|
|
 |
|
Nie jestem idealna, bo nie lubię różowego.
Nie zachwycam się każdym Twoim golem i nie chodzę za Tobą krok w krok.
Nie noszę miniówek i wysokich szpilek.
Nie mam tlenionych blond włosów, a moje usta nigdy nie są pomalowane żadną szminką.
Nie mam 5 cm tipsów.
Mogłeś uprzedzić, że gustujesz w pustych panienkach.
Nie robiłabym sobie nadziei.
|
|
 |
|
... Rozkochałeś mnie w sobie na zabój .
Twoimi słodkimi esmsami, wiadomościami na gg .
A teraz?
Teraz to Ty masz na mnie wyjebane ...
|
|
 |
|
„ Łapałam oddech próbując uspokoić emocje. Patrzył na mnie tym przeszklonym od łez spojrzeniem, błagając o przebaczenie.
Kręciłam rytmicznie głową w geście zaprzeczenia. Nie odpuszczał.
Złapał mnie za rękę, próbując chwilę później przytulić.
Odsunęłam się szybko.
- Przestań
- Spieprzyłem to wszystko, wiem. Proszę jedynie o nadzieję, a obiecuję, że odbuduję to co było między nami.
Wybuchnęłam płaczem, co uniemożliwiło mi mówienie.
Korzystając z chwili, wziął mnie w ramiona, zamykając w stalowym uścisku.
Oparłam głowę na jego piersi, uderzając go pięścią w ramię kilka razy.
- Nie chcę Cię kochać. Nie chcę. Nie chcę... Zatopił dłoń w moich włosach, i odsunął moją twarz od swojego ciała, wymuszając spojrzenie na niego.
- Nie potrafię bez Ciebie żyć;(!. - wyznał, całując mnie następnie w czoło.
- nie potrafię! - powtórzył znacznie ciszej.”
|
|
 |
|
“Po co dzwoniłeś i wypytywałeś gdzie i z kim jestem skoro Ci nie zależało? Dlaczego ciągle chciałeś się ze mną widywać skoro miałeś mnie gdzieś? Dlaczego mnie całowałeś , przytulałeś , dotykałeś skoro podobno nic nie czułeś? Dlaczego pozwoliłeś , żebym się w tobie zakochała , skoro wiedziałeś , że nie chcesz ze mną być?”
|
|
 |
|
Pierwsze przykazanie faceta: Dziewczyna kumpla jest dla ciebie nietykalna. Absolutnie. AB-SO-LUT-NIE! To sprawa honoru, uczciwości i dżentelmeństwa. Nie wolno ci jej tknąć! Ani na trzeźwo, ani po pijaku. Ni-chu-ja! Nie ma od tego wyjątków. Żadnych! Nigdy, przekurwa nigdy. Amen. Howgh. Basta. I drugi amen.
- No chyba, że jest niezła.
|
|
|
|