 |
|
A życząc Ci miłości i znalezienia drugiej połówki miałam na myśli kobietę a nie tleniony plastik. ;D
|
|
 |
|
Chciałabym mieć " Piórnik życia " z wyposażeniem : np .
kredkę wielokolorową by mieć tęczowe nastroje . Ołówek by móc naszkicować swoją przyszłość . Linijkę by dążyć prosto do celu .
Gumkę by mieć możliwość wymazania tego co boli . Nożyczki by odciąć to co nieważne .
Dużo mazaków by malować marzenia , i pióro by pisać o Tobie .. .
|
|
 |
|
"Mówię, że Cię straciłam, choć nigdy nie miałam.
Mówię, że tęsknie za Tobą, choć nigdy z Tobą nie byłam.
Płaczę bo nie będę mogła już Cie dotknąć,
lecz ciepła Twej skóry nigdy nie czułam.
Brakuje mi Twych słów, choć tak nie wiele z nich było do mnie.
Brakuje mi Twojego spojrzenia, choć tak rzadko na mnie patrzyło.
I chciałabym raz jeszcze Cię przytulić, mimo że nigdy nie tuliłam.
Tak wiele rzeczy mi brakuje, a nigdy nie byłam blisko Ciebie.
Czy to szaleństwo? Czy cierpienie tak wielkie, że stwarza wspomnienia,
rozlewa się po mym życiu, nie daje zaznać spokoju.
Zapomnieć nie mogę... Kochałam Cię i wciąż kocham i wiesz dobrze o tym,
powiedziałam Ci to przecież, powiedziałam Ci to w snach..."
|
|
 |
|
Myślisz, że tak łatwo się odkochać ? Że wystarczy kogoś innego poznać ? Że złe cechy wypisać ? Naiwna jesteś, wiesz... To nie przejdzie tak łatwo. A może Ty nie chcesz, żeby przechodziła, co ? Przyznaj się... Ty go chcesz nadal kochać, prawda ? Nadal Ci na nim cholernie zależy... Och, nie oszukuj się . Przecież wiesz, że on ma Cię gdzieś, nic go z Tobą nie łączy. I nie łudź się, że kiedyś puści sygnał, czy, że może o urodzinach będzie pamiętał . Ha , On celowo tego nie zrobi, celowo zapomni... Przejrzyj na oczy w końcu ! To tak cholernie trudne, ale musisz być silna... ! -.-
|
|
 |
|
chcę chłopaka, który...
trzymałby moją rękę bez przerwy, wprawiając wszystkie dziewczyny wokół w zazdrość.
nie pozwoliłby mnie skrzywdzić.
rzuciłby we mnie pluszowym misiem, gdybym zachowywała się idiotycznie,
a potem obdarowałby mnie milionem całusów.
robiłby z siebie idiotę tylko po to, bym się uśmiechnęła.
opowiadałby o mnie swoim przyjaciołom z uśmiechem na ustach.
kłóciłby się ze mną o głupie rzeczy, by potem przepraszać mnie kupując kinder niespodzianki.
liczyłby ze mną gwiazdy. byłby moim najlepszym przyjacielem.
nigdy, przenigdy nie złamałby mi serca...
|
|
 |
|
“ Wmawiamy sobie, że rzeczywistość jest lepsza. Wmawiamy sobie, że byłoby lepiej gdybyśmy nigdy nie marzyli, ale najsilniejsi, najbardziej zdeterminowani z nas trzymają się swoich marzeń. Albo przychodzi nowe marzenie, którego nie braliśmy pod uwagę.
Budzimy się i odkrywamy, że mimo wszystko jest nadzieja.
I jeśli mamy szczęście, uświadamiamy sobie wbrew wszelkim przeciwnościom, wbrew życiu, że prawdziwym marzeniem jest móc w ogóle marzyć. ”
|
|
 |
|
Prawdziwy mężczyzna pod Twoją bluzką nie będzie szukał biustu, lecz serca.
|
|
 |
|
Ona - czekała na jego pierwszy krok, mimo że go kochała, bała się powiedzieć co czuje.
On - kochał ją do szaleństwa, ale w obawie przed odrzucenie nigdy nie wyznał jej miłości.
Pewnego dnia ich zabrakło, odeszli w przekonaniu, że nic dla siebie nie znaczą.
|
|
 |
|
Jak byłam mała to miłość znaczyła dla Mnie tyle, co gdzieś znaleziona stokrotka, która potem zwiędła, prawie nic.
Miłość to była Mama i Tata, Ken i Barbie, Książę i Królewna.
Kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę.
Nie śniłam o Niej, nawet nie myślałam.
Nie chciałam, żeby jakiś chłopak Mnie przytulał. Ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach...
Teraz wszystko się zmieniło.
Kiedyś, nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu.
Teraz, za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat.
|
|
 |
|
tak jestem dziecinna , ale wiesz co ?
Ja przynajmniej zdążę się nabawić Moją młodością zamiast udawać wielką dorosłą i później żałować ,że tak szybko chciałam dorosnąć .
|
|
 |
|
* Kocham Cię !
- Co ty mówisz ?
* Kocham Cię ! (wykrzyczała głośno)
-Odbija Ci ? (powiedział głośno)
* Nie wiedziałam jak Ci to powiedzieć więc postanowiłam to głośno wykrzyczeć ! . I jak ?
* Ja Ciebie też
|
|
 |
|
- Idziesz?
- Nie.
- A dlaczego?
- Bo on tam będzie.
- I co ?
- I nie chcę go widzieć.
Wiesz przecież, że mnie zranił.
A ja nadal go kocham.
- To pokaż mu, że Cię nie zniszczył.
Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z Tobą, że potrafisz nadal cieszyć się z życia.
Pokaż mu, że się nie przejmujesz.
Zapytam więc jeszcze raz.
Idziesz ?
- ... poczekaj, wezmę błyszczyk.
|
|
|
|