 |
|
był obecny w moim życiu, chociaż już go w nim nie chciałam.
|
|
 |
|
Nie wiesz, że nie lubię kłamstwa i prostactwa. Nie wiesz, że nie cierpię gdy ktoś przeklina bez powodu i wywyższa się. Nie wiesz, że denerwuje mnie deszcz latem i słońce zimą. Nie wiesz, że mylę czereśnie z wiśnią i brzoskwinie z morelą. Nie wiesz, że nie jem mięsa jesienią i nie lubię małych dzieci. Nie wiesz, że nie cierpię użalania się nad sobą, a uwielbiam pewność. Nie wiesz, że kocham zapach żurawiny i pomarańczowy kolor. A z tego wszystkiego to najbardziej denerwuje mnie to, że nie wiesz czegoś oczywistego, że kocham twoje oczy, włosy i kształt twarzy, twoje usposobienie i nawet, że niczego o mnie nie wiesz, że chcesz wiecznie być u mnie na pierwszym miejscu i jesteś cholernie zazdrosny, że lubisz gdy mówię do Ciebie zrobieniami i bawisz się moimi lokami. Nie wiesz, że kocham Twoją niewiedzę. Nic nie wiesz, tak na prawdę.
|
|
 |
|
Czuły. Taki właśnie był. Mimo szczerości, bezczelności i niewyparzonego języka, był tak cholernie czuły.
|
|
 |
|
To nie takie jednak proste spojrzeć, gdy się spojrzeniem dotyka bólu.
|
|
 |
|
w końcu go znienawidziłam. to były najpiękniejsze dwie minuty mojego życia.
|
|
 |
|
Choroba opanowała już każdą dziedzinę mojego życia. Fizycznie i psychicznie./mrs.mars/
|
|
 |
|
'Zakochiwałam się w czarujących łajdakach. Adorowałam niewłaściwych mężczyzn z niewłaściwych powodów. Sama jestem sobie winna. Cierpię na niesforność serca i nieznośne napady lekkomyślności. Jeśli chodzi o samokontrolę mam luki u podstaw.'
|
|
 |
|
'Widzę swoje niewyraźne,zdeformowane odbicie.To właśnie jestem prawdziwa ja. Zamazana przestrzeń wokół to moje życie.'
|
|
 |
|
'Zbyt wiele emocji. Mam dosyć.'
|
|
 |
|
"Jesteśmy zależni od siebie samych, nie sami".~Irena-Nie mówię głośno
|
|
 |
|
Jesteś w DN, razem z innymi. Masz odwagę walczyć, o zdrowie, o przyszłość. Ja nie, nie chcę, nie próbuję niczego zmieniać. Polubiłam zimne dłonie, przyzwyczaiłam się do pewnych skoków, choć i tak za każdym razem cierpię. Wpadłam w błędne koło, którego nie mam najmniejszego zamiaru przerywać. Zastanawiam się do czego dojdę, do arytmii, czy może zapaści. Dzień normalności, gdy mama jest w domu i patrzy mi w oczy. Następny będzie męczarnią, którą sama sobie zgotuje. Kurewsko to lubię./mrs.mars/
|
|
 |
|
"staram się nie okazywać uczuć nigdy i wiem, że to wszystko mnie bardziej niszczy."
|
|
|
|