 |
|
Otworzyła drzwi, położyła walizki, i rzuciła mu się w ramiona ' Wróciłam skarbie ! ' z uśmiechem wykrzyczała te słowa. Był w szoku, przecież przez tyle lat myślał, że ona na prawdę odeszła. Każdej nocy leżał i płakał, zastanawiał się co zrobił źle, miał wyrzuty sumienia. A ona tak po prostu po takim czasie przychodź i myśli, że będzie w porządku, rozmyślał co jej powie gdy ją spotka, i teraz już wie. Odsunął ją od siebie, podął walizki, spojrzał na nią ostatni raz, wskazał ręką drzwi i spokojnym głosem szepną ' Wyjdź. '/ ej.malaa
|
|
 |
|
Tak daleko od siebie, lecz widzą o sobie wszystko. Mimo granicy jaka ich dzieli wie, że zabił by za nią.
|
|
 |
|
Położył jej ręce na swoich ramionach i topiąc się w tłumie złapał ją za biodra. W rytm muzyki delikatnie poruszał ciałem, zawsze pragnął zaciągnąć się jej zapachem, właśnie w tym momencie spełniały się jego marzenia. Chwila ta była niesamowita, jeszcze bardziej z jej małą iskierką w oczach. Po cichu szepnął '' I tak już będzie zawsze '', gdy jeszcze mocnej wtuliła się w jego klatkę piersiową czuł jak na twarzy lepi się jej uśmiech. Było wiele par na parkiecie, a on widział tylko siebie, ją i mnóstwo balonów na około. Kiedy piosenka się kończyła, spojrzała lekko w górę i dotykając jego ust powiedziała '' Mam taką nadzieję ''.
|
|
 |
|
teraz zależy mi już tylko na tym, by pokazać ci co straciłeś.
|
|
 |
|
Nie będę cierpieć. Nie będę płakać. Nie będę tęsknić. Nie dam Ci tej pieprzonej satysfakcji, frajerze.
|
|
 |
|
Już na zawsze będziesz dla mnie kimś więcej.
|
|
 |
|
Siedzę na łóżku spoglądając za okno . łzy cisną się do oczu. Już nie potrafię ich zatrzymać. Każda kolejna kropla sprawia mi coraz większy ból. Zastanawiam się co teraz robisz. Pewnie siedzisz w jakiejś melinie ze swoimi super kumplami. Pijesz, dobrze się bawisz. A ja ? Ja zawalam szkołę , olewam przyjaciół , kłócę się z rodzicami. Bo kurwa nie potrafię . Mimo wszystko nie potrafię o Tobie zapomnieć. Przepraszam .
|
|
 |
|
Mimo, że ją kochał najbardziej na świecie, wybaczył jej że odeszła bo zdrowie jest ważniejsze przecież.
|
|
 |
|
Problemy z matematyką? Zadzwoń! 0-800-[(10x)(13i)^2]-[(xy)/2,362x]
|
|
 |
|
- Rozumiem Cię. Oo , naprawdę ? wiesz jak to jest , kiedy jesteś ze swoim ukochanym i śledzą was dilerzy ? wiesz jak to jest , kiedy nie możesz się z nim spotkać , bo musi się ukrywać? Wiesz jak to jest , kiedy ze łzami w oczach prosi Cię , żebyś mu pomogła , bo on sam już sobie nie radzi? Patrzyłaś kiedyś jak pomimo szczerych chęci mu nie wyszło , jak po raz kolejny przegrał walkę z samym sobą? Nie? To proszę Cię , nie pierdol , że wiesz co czuję, bo tak naprawdę to gówno rozumiesz .
|
|
 |
|
gorącymi palcami naznaczał swój teren na moim zmarzniętym ciele.
|
|
 |
|
walczyliśmy krzykiem podczas kłótni, zabiło nas milczenie.
|
|
|
|